– Wygraliśmy drugie spotkanie z rzędu, ale twardo stąpamy po ziemi. Paradoksalnie pomogła nam czerwona kartka dla Lebiego Smolarka – powiedział Adrian Mierzejewski po wygranej Polonii Warszawa 1:0 z Lechem Poznań.
Mecz był bardzo wyrównany, ale gdy przy stanie 0:0 czerwoną kartkę dostał Smolarek zdawało się, że kwestią czasu jest bramka dla Lecha. Tymczasem Polonia zaczęła grać jeszcze lepiej, a na pewno uważniej. I osiem minut przed końcem przeprowadziła decydującą akcję. Właśnie Mierzejewski dośrodkował z lewej strony boiska, Bruno posłał głową piłkę w kierunku bramki, zaś Artur Sobiech z powietrza, z bliska trafił pod poprzeczkę.
– W jakimś stopniu pomogła nam czerwona kartka. Wygląda na to, że gdybyśmy grali po jedenastu to skończyłoby się 0:0. Zaczęliśmy walczyć jeden za drugiego, walczyliśmy strasznie. Cieszy, że drugi raz z rzędu wychodzimy z ciężkiej sytuacji. W Kielcach przegrywaliśmy już po dwóch minutach. Tu wygraliśmy grając w osłabieniu. To idzie w dobrym kierunku. Jednak spokojnie do tego podchodzimy. Cieszymy się, że wygraliśmy drugie spotkanie z rzędu. Zdajemy sobie sprawę, że byliśmy na 13. pozycji w tabeli, czyli bardzo nisko. Twardo stąpamy po ziemi. Chcemy przedłużyć tę passę. Próbujemy grać podobnie jak wcześniej, ale przynosi to znacznie lepsze efekty. Trener trochę nam odpuścił, dlatego może złapaliśmy trochę świeżości – cieszył się kapitan Polonii.
Kosmiczne uderzenie, pajęczyna zdjęta! Szybkie otwarcie w Derbach Trójmiasta [WIDEO]
Arka Gdynia prowadzi z Lechią Gdańsk już od 6. minuty. Prowadzenie gospodarzom dała fenomenalna bramka Oskara Kubiaka, przy której Alex Paulsen nie miał nic do powiedzenia. Zobacz nagranie z tego trafienia!
Rzut karny i remis w Krakowie! Barkowskij strzela wyrównującą bramkę dla Piasta [WIDEO]
Cracovia podejmuje u siebie Piast Gliwice w ramach 23. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Po wykorzystanym przez gości karnym, na tablicy wyników widnieje rezultat 1:1.
Świetnie się odnalazł w polu karnym! Tak Cracovia wyszła na prowadzenie w meczu z Piastem [WIDEO]
Cracovia prowadzi z Piastem Gliwice od 40. minuty, kiedy to sytuacyjne uderzenie Dijona Kameriego otworzyło wynik spotkania. Zobacz, jak wyglądało to trafienie!