– To było spotkanie z gatunku tych o wejście do trumny – powiedział po wygranej 1:0 nad Lechią Gdańsk trener Jagiellonii Białystok, Czesław Michniewicz.
– Wiedzieliśmy, że ten może rozstrzygnąć jedna bramka. Dlatego staraliśmy się grać uważnie z tyłu i czekać na swoją szansę. Nie było ich za wiele, ale na szczęście mieliśmy Grzesia Rasiaka, który okazał się bohaterem tego spotkania. Nie był to bajeczny występ mojego zespołu. Na szczęście Lechia też nie grała porywającej piłki – przyznał szkoleniowiec Jagiellonii.
W zupełnie odmiennym nastroju był oczywiście Rafał Ulatowski. – Jestem bardzo rozczarowany jak wszyscy, którym dobrą Lechii leży na sercu. Przegraliśmy po prostej bramce. Czeka nas ciężka praca zimą, w niej widzę szansę na sukces. Mam kontrakt do czerwca, mam też pomysł i plan, co zrobić, aby było lepiej. W najbliższych dniach czekają mnie spotkania z zarządem klubu, być może właścicielem, na którym określimy, jakie są możliwości klubu w okresie transferowym. Jednak nawet jak istotnych zmian nie będzie, ja jestem gotowy pracować z tym zespołem – skwitował trener Lechii.
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.