Reprezentacja
Polski bardzo udanie rozpoczęła zmagania w mistrzostwach Europy do
lat 21. W niedzielę drużyna prowadzona przez Czesława Michniewicza
wygrała 3:2 z Belgią. Selekcjoner nie ukrywał radości z postawy
swojego zespołu.
Foto: Piotr Kucza/400mm.pl
–
Belgowie nada grają w turnieju i nie można ich skreślać. Nie mogę
powiedzieć w czym nasz przeciwnik był słabszy, bo byłoby to złe
z mojej strony. Spodziewaliśmy się bardzo groźnych akcji
skrzydłami i środkiem pola, ale te atuty w postaci szybkich
zawodników nie były aż tak bardzo widoczne. Asekurowaliśmy się
nawzajem, co przyniosło zamierzony efekt – ocenił Michniewicz. –
U nas nic się nie zmieniło. Jesteśmy tacy sami, twardo stąpamy po
ziemi. Mamy w sobie pokorę, szanujemy trzy punkty i rywala. Przed
nami kolejne trudne mecze, ale nie obawiamy się ich. To dla nas
przygoda życia. By ją przeżyć wszyscy pracowaliśmy. Od
zawodników po sztab szkoleniowy – dodał.
Po
pierwszej serii zmagań Polacy zajmują drugie miejsce w tabeli grupy
A. Liderami są Włosi, którzy pokonali 3:1 Hiszpanów.
Kolejny
mecz zespół trenera Michniewicza rozegra już w najbliższą środę.
Biało-czerwoni zmierzą się w Bolonii z gospodarzami Euro.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.