Kolejny raz, grając w Bielsku-Białej przesypiamy pierwszą połowę. Na nasze szczęście nie straciliśmy drugiej bramki – przyznał trener Podbeskidzia, Czesław Michniewicz po spotkaniu z PGE GKS Bełchatów (1:1).
– Byliśmy apatyczni, bierni, nie rozmawialiśmy ze sobą, zostaliśmy zdominowani. Cały tydzień próbowałem zdjąć presję z zawodników, nie udało się. W drugiej części spotkania zagraliśmy tak jak z Koroną, czyli agresywnie, z wolą walki, ambicjami. Mieliśy okazje i zdobyliśmy bramkę. Szkoda, że Damian Chmiel trafił tylko w poprzeczkę – narzekał Michniewicz.
– Tym wynikiem skomplikowaliśmy sobie naszą sytuację w tabeli. Mecze, które są przed nami będą jeszcze trudniejsze – dodał szkoleniowiec „Górali”.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.