Młodzieżowa
reprezentacja Polski dokonała rzeczy uchodzącej za niemożliwą,
odrabiając straty z pierwszego meczu z Portugalią. Po wygranej 3:1
w Chaves selekcjoner Czesław Michniewicz miał w pełni uzasadnione
powody do radości.
–
Rzadko się zdarza, by do przerwy prowadzić 3:0. Nam ta sztuka się
udała i bardzo się z tego cieszę. Wszyscy na to ciężko
pracowaliśmy. Jeszcze do końca do mnie nie dociera, że po 24
latach reprezentacja Polski nareszcie przebrnęła przez kwalifikacje
do mistrzostw Europy – powiedział Michniewicz. – W drużynie musi
być spójność. Po remisach z Wyspami Owczymi wspólnie płakaliśmy
w szatni, ale widziałem w drużynie sportową złość. Nasza
sytuacja była bardzo trudna, ale udało nam się wstać z kolan.
Zawsze powtarzałem zawodnikom, że nieważne, ile zadamy ciosów,
ale to, ile ciosów przyjmiemy i po nich wstaniemy. W grupie nie
wszystko wyglądało idealnie, ale dziś jesteśmy tymi, którzy
pokonali Portugalię i zagrają w mistrzostwach Europy – dodał
trener.
Już
w najbliższy piątek Polacy poznają grupowych rywali podczas
młodzieżowego Euro. Losowanie w Bolonii zaplanowano na godzinę
18:00.
Turniej
o mistrzostwo Europy zostanie rozegrany w dniach 16-30 czerwca 2019 roku.
Organizatorem imprezy będą Włochy i San Marino.
Media: Mateusz Żukowski coraz bliżej reprezentacji Polski
Mateusz Żukowski jest liderem klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi. Zawodnik jest bacznie obserwowany przez sztab szkoleniowy reprezentacji Polski i jest bardzo duża szansa, że zobaczymy go na czerwcowym zgrupowaniu.