Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że Podbeskidzie Bielsko-Biała jedynie cud może uratować przed spadkiem z T-Mobile Ekstraklasy. Górale pokazali jednak na wiosnę niesamowity charakter i po heroicznej walce zapewnili sobie ligowy byt na kolejny sezon.
Jak się okazało, po meczu z Widzewem Łódź piłkarze Podbeskidzia i trener Czesław Michniewicz chcieli odwiedzić klasztor na Jasnej Górze, by podziękować za „cud utrzymania”. Niestety, nie udało im się odwiedzić tego miejsca w drodze powrotnej z Łodzi.
– Po zapewnieniu utrzymania w szatni była duża euforia. Wcześniej po zwycięstwach radości nie było, bo byliśmy na ostatnim miejscu, potrzebna była koncentracja. Przychodząc do Podbeskidzia powiedziałem chłopakom, że cieszyć będziemy się dopiero po ostatnim meczu – powiedział Michniewicz.
– Wracając chcieliśmy się zatrzymać w Częstochowie, żeby podziękować za utrzymanie, ale wcześniej stanęliśmy na stacji CPN i w takim stanie nie mogliśmy pokazać się na Jasnej Górze – dodał opiekun Górali.
Wisła podjęła decyzję odnośnie wyjazdu do Warszawy. Królewski stawia sprawę jasno
Prezes Wisły Kraków jasno postawił kwestię rozegrania niedzielnego meczu. Piłkarze pojadą do Warszawy i zagrają z Legią, mimo braku obecności fanów ,,Białej Gwiazdy''.
Frederiksen odpowiada Urbanowi. ,,Gurgul to zawodnik klasy międzynarodowej”
Niels Frederisken nie zgadza się z twierdzeniami Jana Urbana wobec Michała Gurgula. Zdaniem opiekuna Lecha obrońca to zawodnik klasy międzynarodowej. 20-latek nie raz pomógł swojemu zespołowi w ważnych meczach.
Adrian Siemieniec, z powodu kary nałożonej przez Komisję Ligi po aferze związanej z kontaktowaniem się z sędzią Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem, nie poprowadzi Jagiellonii Białystok w sześciu najbliższych meczach. Wiadomo, kto najprawdopodobniej zastąpi go podczas jego nieobecności na ławce trenerskiej.
Jarosław Królewski opublikował w serwisie X prośbę do Policji. Prezes Wisły domaga się ujawnienia kopii opinii odnośnie braku kibiców gości na niedzielnym klasyku.