Mesut Oezil znalazł się na wylocie z Arsenalu. Niemiecki pomocnik po raz kolejny został pominięty przez Unaia Emery’ego i nie zagra w czwartkowym meczu z BATE Borysów w Lidze Europy. Lokalne media donoszą z kolei, że przyszłość zawodnika w północnym Londynie jest przesądzona i klub będzie chciał go sprzedać.
Czy dla Oezila nie ma już miejsca w Arsenalu? (fot. Reuters)
30-letni Oezil był w ostatnich sezonach absolutnie kluczowym zawodnikiem Arsenal, a w ubiegłym roku wynegocjował niezwykle lukratywny kontrakt, na mocy którego zarabia 300 tysięcy funtów tygodniowo. Problem w tym, że po przyjściu do klubu Unaia Emery’ego, pozycja pomocnika bardzo mocno podupadła.
Od początku kampanii Niemiec zagrał jedynie w osiemnastu spotkaniach, strzelając cztery gole i notując na swoim koncie dwie asysty. W tym roku kalendarzowym Oezil wystąpił tylko w dwóch meczach, spędzając na boisku 76 minut w starciu z Cardiff City, a także 26 minut podczas spotkania z Manchesterem United.
Dziennik „The Telegraph” donosi, że wspomniany Emery woli stawiać na innych zawodników i po prostu nie widzi dla Oezila miejsca w swojej drużynie. To z kolei prowadzi do bardzo prostego wniosku, że ten będzie sobie musiał szukać nowego klubu.
Spekuluje się, że Arsenal będzie skłonny oddać swojego pomocnika już za około 40 milionów euro. Taki ruch pozwoliłby klubowi na zwiększenie swoich finansowych możliwości podczas letniego mercato, ponieważ jak niedawno poinformowano, londyńczycy będą mieć po sezonie do wydanie na wzmocnienia jedynie 50 milionów pochodzących z własnych zasobów.
Wśród klubów zainteresowanych usługami Oezila najczęściej wymienia się Inter i Milan. Nie można również wykluczyć, że Niemiec postawi na nieco bardziej egzotyczny, ale dużo bardziej dochodowy kierunek i przeniesie się do Chin.
Asysta bramkarza w Premier League! Wpadka drużyny Matty’ego Casha [WIDEO]
Aston Villa tylko zremisowała 2:2 z Burnley i nie wykorzystała kolejnej szansy na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League. Asystę przy jednej z bramek zanotował bramkarz Emiliano Martinez.