Reprezentacja Argentyny kilka dni temu została rozgromiona przez Hiszpanię aż 1:6. Cały mecz z wysokości trybun oglądał Leo Messi, który odpoczywał z powodu kłopotów zdrowotnych. Po spotkaniu gwiazdor Barcelony wygłosił przemówienie w szatni.
Argentyńczyk zdaje sobie sprawę, że drużyna jest w bardzo trudnym momencie, dlatego jako kapitan postanowił ją mocno wesprzeć. Media twierdziły, że piłkarz opuścił trybuny około 77. minuty i zszedł do szatni.
Messi czekał na załamanych kolegów i zanim do głosu doszedł JorgeSampaoli, to kapitan Albicelestes powiedział kilka słów. – Podnieście głowy. Wyjdziemy z tego wszyscy razem – powiedział na zakończenie. Sam selekcjoner nie miał za złe swojemu podopiecznemu takiego zachowania. Wręcz przeciwnie, uznał, że w tak trudnym momencie słowa kapitana mogą tylko pomóc.
Dla zawodnika Barcelony jest to ostatni dzwonek na zdobycie najważniejszego trofeum w futbolu, dlatego wie, że musi odbudować morale drużyny. Messi pochwalił kolegów za fragmenty dobrej gry, szczególnie w trakcie pierwszej połowy.
Reprezentanci Argentyny mówili, że byli pod wrażeniem wystąpienia Messiego. Stwierdzili, że potrzebowali takiego wsparcia.