Czwartkowy „Fakt” zastanawia się nad możliwymi powodami słabej postawy krakowskiej Wisły. Dziennikarze zastanawiają się, czy jednym z głównych powodów nie jest wzajemna niechęć najważniejszych postaci w ekipie – Maora Meliksona i Michała Probierza.
Gazeta przypomina, że za dwóch poprzednich szkoleniowców – Roberta Maaskanta oraz Kazimierza Moskala Melikson był najjaśniejszym punktem zespołu.
„W Wiśle prowadzonej przez Michała Probierza Melikson nie ma już jednak tak wyjątkowej pozycji” – czytamy. „Obecny trener Białej Gwiazdy od początku ustawiał Izraelczyka na skrzydle, gdzie ten nie jest w stanie pokazać pełni swoich umiejętności. Nieoficjalnie mówi się także, że nie ma między nimi „chemii”. Meliksonowi nie odpowiada krzykliwy styl pracy Probierza. Jeśli obaj panowie nie dojdą szybko do porozumienia, może się to źle skończyć dla Probierza. Słabo grający Melikson nie jest w stanie prowadzić tej drużyny do zwycięstw, a do tego coraz częściej zmaga się z problemami zdrowotnymi” – tyle w Fakcie.
W najbliższej kolejce Wisła zagra u siebie z Lechią Gdańsk. Biała Gwiazda będzie musiała ten mecz wygrać. Jeśli stanie się inaczej, kto wie, może być to ostatni mecz Probierza na wiślackiej ławce rezerwowych.
16-latek debiutuje w Legii Warszawa! Zaskakująca decyzja Papszuna
Franciszek Stępniewski debiutuje w pierwszym zespole Legii Warszawa. Zaledwie 16-letni pomocnik znalazł się w podstawowym składzie Wojskowych na niedzielny mecz z Rakowem Częstochowa.
Bartosz Nowak ponownie bez powołania. Tak zareagował
Marcel Wędrychowski wyjawił jak Bartosz Nowak zareagował na brak powołania do kadry. 33-latek zareagował spokojem, ale dla reprezentacji mógłby być jokerem w trudnych momentach.
Kibice Lecha Poznań nie będą prowadzić dopingu w meczu z Zagłębiem
Kibice Lecha Poznań oznajmili, że nie będą prowadzić dopingu w trakcie meczu przeciwko Zagłębiu Lubin. Ma to związek z żałobą i tragedią, która wczoraj wydarzyła się w Krakowie.
Skromne zwycięstwo Jagiellonii Białystok! Samobój GKS-u Katowice
Jagiellonia Białystok pokonała GKS Katowice 2:1. Jedyna bramka w tym spotkaniu padła po rzucie wolnym. Było to samobójcze trafienie napastnika Katowiczan Ilii Szkurina.