Kamil Grabara znalazł się na radarze Club Brugge – donoszą belgijskie media.
W tym sezonie reprezentant Polski w 29 występach na wszystkich frontach zaliczył tylko jedno czyste konto. Mimo to zbiera za swoje występy solidne recenzje – gdyby nie on, dziurawa niczym ser szwajcarski defensywa Wolfsburga straciłaby jeszcze więcej bramek.
„Wilki” znajdują się w strefie spadkowej. Jeśli sezon zakończy się dla nich relegacją, o zatrzymanie Grabary będzie niezwykle trudno. Jak informuje serwis „Voetbalnieuws.be”, sytuację 27-latka monitoruje Club Brugge.
Polak ma być jednym z kandydatów do zastąpienia w klubie z Brugii Simona Mignoleta. Doświadczony bramkarz po sezonie zakończy karierę, a Club Brugge rozgląda się za jego następcą. Na razie nie ruszyły jednak żadne konkretne rozmowy w sprawie pozyskania Grabary. (FT)