Media: Florentino Perez wygrywa wybory w Realu Madryt
Socios Realu Madryt zdecydowali. Florentino Pérez utrzymał władzę i będzie kontynuował swój projekt.
Choć sezon klubowy dobiegł końca, w Realu Madryt wciąż nie brakuje emocji. W stolicy Hiszpanii odbyły się wybory na prezesa klubu, które przyciągnęły ogromne zainteresowanie socios oraz mediów.
Po raz pierwszy od 2006 roku członkowie Realu Madryt faktycznie udali się do urn, ponieważ Florentino Pérez nie został ogłoszony zwycięzcą automatycznie. Jego rywalem był Enrique Riquelme, który podczas kampanii wyborczej zapowiadał szerokie zmiany organizacyjne, powrót legend klubu oraz nowy model zarządzania.
Według hiszpańskich mediów prawo głosu miało 75 219 socios. Frekwencja rosła z każdą godziną, a o 17:00 wynosiła 31,37%, co oznaczało 23 593 oddane głosy.
Po zamknięciu lokali wyborczych o godzinie 20:00 pojawiły się pierwsze wyniki exit poll, które wskazywały na zdecydowaną przewagę Florentino Péreza. Urzędujący prezes miał uzyskać około 65 procent poparcia, co dawało mu komfortową przewagę nad kontrkandydatem.
W kolejnych godzinach praktycznie wszystkie najważniejsze hiszpańskie media zgodnie informowały, że Pérez pozostanie prezesem Realu Madryt i będzie sprawował swoją funkcję do 2030 roku. Oznaczałoby to kontynuację projektu sportowego i organizacyjnego, który od lat zapewnia Królewskim miejsce w ścisłej światowej czołówce.
Mimo tego oficjalne potwierdzenie wyników wciąż nie nastąpiło. Powodem są kontrowersje związane z głosowaniem korespondencyjnym.
Jak informuje dziennik „MARCA”, sztab Enrique Riquelme zaskarżył ponad 1000 głosów oddanych drogą korespondencyjną na Florentino Péreza. To właśnie ten protest sprawił, że procedura zatwierdzenia wyników uległa wydłużeniu.
Według hiszpańskich mediów zamieszanie nie powinno jednak wpłynąć na ostateczny rezultat wyborów. Przewaga Péreza w sondażach exit poll była na tyle duża, że nawet po odjęciu zakwestionowanych głosów ma on zachować wyraźne prowadzenie.
Wszystko wskazuje więc na to, że Florentino Pérez wkrótce oficjalnie rozpocznie kolejną, czteroletnią kadencję na stanowisku prezesa Realu Madryt. Teraz pozostaje już tylko oczekiwanie na formalne potwierdzenie wyników przez klubowe organy wyborcze.