Mecz na szczycie w I lidze. Flota zatopi Cracovię?
Do jednego z najciekawszych starć tego weekendu na polskich boiskach wcale nie dojdzie w Ekstraklasie. W meczu 13. kolejki I ligi Flota Świnoujście zagra na własnym boisku z Cracovią. Emocje gwarantowane.
Kibice, którzy pofatygują się we wczesne niedzielne popołudnie na obiekt Floty nie powinni się nudzić, ale inaczej być nie może skoro na boisku spotkają się ze sobą piłkarze lidera tabeli z czwartym zespołem w stawce. Drużyna ze Świnoujścia w dwunastu dotychczasowych spotkaniach zwyciężyła aż jedenaście razy, a jedno spotkanie zremisowała. Podopieczni Dominika Nowaka mają już dziewięć punktów przewagi nad drugim w tabeli Zawiszą i aż jedenaście nad swoim niedzielnym rywalem, czyli Cracovią.
Z kolei Pasy także wygrywają, ale tylko i wyłącznie na swoim terenie, czy nieco szerzej, w obrębie województwa małopolskiego. Jeśli przychodzi pojechać nieco dalej od Krakowa, to wyniki drużyny Wojciecha Stawowego nie są już tak imponujące – dwa remisy i dwie porażki. Czy w Świnoujściu dojdzie do przełamania tej kiepskiej passy? Nie wiadomo, ale długa podróż na pewno nie będzie dla nich żadną wymówką, bo w klubie zadbano, by piłkarze na mecz polecieli samolotem. – W przeciwnym razie podróż byłaby bardzo męcząca. A przecież trzy dni po meczu w Świnoujściu czeka nas spotkanie w Niecieczy z Termaliką – zdradził Stawowy.
O tym, że w niedzielne popołudnie będziemy świadkami dobrego meczu możemy być spokojni. W Świnoujściu podchodzą do starcia z Cracovią bez żadnych kompleksów i przekonaniem we własne siły. – Wiemy, że Cracovia to dobry zespół – mówi Dominik Nowak, trener Floty. – Może nawet najlepszy, z jakim dotąd graliśmy. To my jednak gramy u siebie, my jesteśmy liderem i my mamy 11 punktów przewagi. Nie mamy zatem powodu aby się bać – zdradził Nowak.
Początek zawodów o godzinie 12:30. Mecz będzie można zobaczyć na antenie Orange Sport.
ŁKS nie zwalnia tempa. Dublet Piaseckiego i Ekstraklasa coraz bliżej
ŁKS Łódź wykonał kolejny ważny krok w kierunku Ekstraklasy. Drużyna z Łodzi wygrała u siebie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, a kluczową rolę odegrał Fabian Piasecki, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.