Królewski Hiszpański Związek Piłki Nożnej (RFEF) poinformował o zmianie miejsca rozgrywania towarzyskiego meczu z Anglią. Pierwotnie mecz miał się odbyć w Madrycie.
Sprawa – choć oficjalnie nikt tego nie przyzna – ma związek z Gerardem Pique. Obrońca FC Barcelona nie jest – delikatnie mówiąc – mile widziany w stolicy Hiszpanii. Chodzi o prowokacje, jakich 28-latek dopuścił się względem kibiców Realu podczas świętowania potrójnej korony zdobytej przez Blaugranę, a także po meczu o Superpuchar Europy rozegranym w sierpniu
Pique pozostaje jednak bardzo ważnym ogniwem drużyny prowadzonej przez Vicente del Bosque. Nikt w Hiszpanii nie chciałby, żeby atmosfera wokół kadry się pogorszyła. Tym bardziej, że ta musi jeszcze walczyć o awans na mistrzostwa Europy.
Między innymi dlatego listopadowy towarzyski mecz La Rojy z Anglikami zostanie rozegrany nie w Madrycie, a w Alicante. Zmianie uległo nie tylko miejsce, ale także termin. Pierwotnie spotkanie miało się odbyć 12, a nie 13 listopada.
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.