Najpierw lepiej prezentowała się Warta Poznań, potem do głosu doszedł Śląsk Wrocław. Ostatecznie drugi niedzielny mecz PKO BP Ekstraklasy zakończył się remisem.
Erik Exposito zdobył bramkę.
Gospodarze przystępowali do potyczki w bardzo dobrych nastrojach. Po tym, jak wyeliminowali Paide Linnameeskond i pokonali na wyjeździe Ararat, jedną nogą są już w trzeciej rundzie eliminacji do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy. Dziś po raz pierwszy w tym sezonie mieli udowodnić, iż są w stanie połączyć obowiązki na arenie międzynarodowej z meczami na krajowym podwórku.
Do przerwy zupełnie im się to nie udało. W defensywie byli niepewni i popełnili kilka błędów. Michał Szromnik ustrzegł ich przed stratą bramki po strzałach Michała Jakóbowskiego, Mateusza Kuzimskiego i Milana Corryna. Przy uderzeniu głową Jana Grzesika po dośrodkowaniu Szymona Czyża był jednak bezradny.
W ofensywie gra Śląska bazowała na wrzutkach Lubambo Musondy. Jego partnerzy nie potrafili ich jednak wykorzystać, przez co w pierwszej połowie wrocławianie ani razu nie zagrozili poważnie bramce rywala.
W przerwie Jacek Magiera dokonał dwóch zmian. Dwóch bardzo owocnych zmian. W 50. minucie Bartłomiej Pawłowski, który zastąpił Musondę, podał do Roberta Picha, który wszedł za Waldemara Sobotę, a ten wbiegł z piłką w pole karne, a następnie uderzył przy bliższym słupku. Po chwili cieszył się z gola.
W 63. minucie to samo robił Erik Exposito. Hiszpan przejął bezpańską piłkę, zastawił się i uderzył zza pola karnego. Futbolówka odbiła się od słupka i wpadła do siatki.
Na kwadrans przed końcem podstawowego czasu gry do wyrównania doprowadził Mateusz Czyżycki. Rezerwowy uderzył z woleja ze skraju pola karnego.
Jak się później okazało, było to trafienie na wagę punktu. Biorąc pod uwagę, że w pierwszej połowie lepsza była Warta Poznań, a w drugiej Śląsk Wrocław, remis wydaje sprawiedliwym wynikiem.
Ból głowy Siemieńca. Jagiellonia musi radzić sobie bez dwóch ważnych ogniw
Problemy kadrowe mogą przyprawiać Adriana Siemieńca o ból głowy. W najbliższych tygodniach szkoleniowiec Dumy Podlasia nie będzie mógł korzystać z Nika Prelca i Norberta Wojtuszka.
Jest kara dla trenera Wieczystej. Żelijko Kopić złamał zasady dyskwalifikacji
Żelijko Kopić został ukarany, przez Komisję Ligi, dyskwalifikacją na mecz z Rakowem Częstochowa. Chorwat nie poprowadzi w tym spotkaniu ,,żółto-czarnych'' bezpośrednio z ławki rezerwowych. Jest to konsekwencja złamania zasad wcześniejszego zawieszenia.
Błaszczykowski zabrał głos po klasyku. ,,To jest szukanie wymówek i robienie po złości”
Jakub Błaszczykowski wypowiedział się na temat zamknięcia sektora gości dla kibiców Wisły Kraków. Były piłkarz zwraca uwagę na nadmierny wpływ kibiców na decyzje podejmowane przez kluby.
Pereira o wychowankach Lecha. ,,Piłkarzom na zajęciach brakuje motywacji”
Portugalski obrońca Lecha wypowiedział się na temat systemu szkolenia. 30-latek ma zarzuty do braku motywacji młodych graczy i ich zbyt szybkiej sprzedaży przez klub.