Arsenal wygrał z West Hamem i umocnił się na pozycji lidera tabeli Premier League. W drugiej połowie rywalizacji odrobił to, co stracił w pierwszej.
Arteta może być zadowolony ze swoich podopiecznych. (fot. Reuters)
Do przerwy Kanonierzy prezentowali się nieźle, grali cierpliwie, ale nie przyniosło im to gola. Wprost przeciwnie, to Młoty trafiły do siatki. Był to efekt szarży Jarroda Bowena, zakończonej faulem Williama Saliby i podyktowaniem rzutu karnego, który został wykorzystany przez Saida Benrahmę. Łukasz Fabiański był niemal bezrobotny.
Po przerwie Polak został jednak wzięty w obroty i nie zniósł tego dobrze. Najpierw pokonał go Bukayo Saka, który trafił w trzecim kolejnym występie w Boxing Day. Potem swoje trzy grosze dorzucił Gabriel Martinelli, który skorzystał na tym, że Fabian zostawił zbyt dużo wolnego miejsca przy bliższym słupku. Następnie znakomitą akcję przeprowadził Eddie Nketiah – obrócił się z rywalem na plecach w polu karnym i uderzył przy dalszym słupku. Dwie asysty zanotował Martin Odegaard.
3 – Bukayo Saka (2020, 2021 & 2022) is the first Arsenal player to score in three successive Boxing Day matches since Thierry Henry (2002, 2003 & 2004). Cheer. pic.twitter.com/ar920YAGgu
Na Emirates Stadium odbył się więc mecz dwóch połów. Po pierwszej szczęśliwi byli goście, po drugiej – gospodarze.
Arsenal ma siedmiopunktową przewagę nad wiceliderem tabeli Premier League. West Ham posiada już tylko jedno oczko więcej niż ekipy ze strefy spadkowej.
Interwencja na wagę utrzymania? Sceny w Premier League! [WIDEO]
Tottenham zremisował 1:1 z Leeds United i powiększył przewagę nad West Hamem United, który otwiera strefą spadkową. W dużej mierze zawdzięcza to cudownej paradzie bramkarza Antonina Kinsky'ego w ostatnich minutach gry.
Wątpliwości rozwiane. Ten zawodnik na pewno nie opuści Manchesteru United tego lata
Władzie Czerwonych Diabłów zdecydowały, że Amad Diallo nie będzie dostępny na sprzedaż tego lata. Iworyjczyk stał się zbyt ważnym ogniwem w ekipie Michaela Carricka.
Obrońca Manchesteru City wróci do byłego klubu? Latem będzie wolnym zawodnikiem
John Stones po zakończeniu sezonu opuści Manchester City. Wielokrotny reprezentant Anglii w klubie z Etihad spędził prawie 10 lat. Latem Stones może wrócić do swojego byłego klubu – Evertonu.