Dni Mauro Icardiego na Giuseppe Meazza wydają się być policzone. Napastnik Interu Mediolan od dłuższego czasu znajduje się na cenzurowanym i wszystko wskazuje na to, że w lecie zmieni barwy klubowe.
Mauro Icardi nie wylocie z Interu Mediolan (fot. Reuters)
Argentyńczyk jeszcze do niedawna był kapitanem Interu i zawodnikiem wokół, którego zespół miał być budowany na kolejne lata. Od początku roku piłkarz wielokrotnie odmawiał jednak gry, a chociaż oficjalnie był kontuzjowany, to zdaniem włoskich mediów, po prostu symulował, chcąc w ten sposób wymusić zgodę na transfer.
Co więcej, większość źródeł informowała, że oliwy do ognia bezustannie dolewała Wanda Nara, partnerka piłkarza, a przy okazji przedstawicielka jego interesów. Ta pozostaje od dłuższego czasu w sporze z włodarzami Interu, a jej zachowanie wielokrotnie było krytykowane.
Icardi wrócił ostatnio do gry, jednak jak na dłoni – ot, choćby podczas niedzielnego meczu z Frosinone – widać było, że w Interze niewielu zostało mu kolegów. Napastnik sporadycznie otrzymywał podania od swoich partnerów i nie mógł nawet wykonać rzutu karnego, co w normalnych warunkach byłoby oczywistością.
Skoro więc dni Icardiego w Mediolanie są policzone, to gdzie będzie on grał w kolejnym sezonie? Chętnych na skorzystanie z jego usług nie brakuje, a wśród klubów, które mają być najbardziej zainteresowane jego wykupieniem, wymienia się m.in. Juventus, Real Madryt, Napoli i Manchester United.
Zawodnik, który stał się dla Interu wielkim problemem, będzie mógł zmienić w lecie otoczenie za około 60-70 milionów euro.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.