PRZEGLĄD PRASY. FC Koeln jest już jedną nogą w niemieckiej Bundeslidze. Klub Adama Matuszczyka i Sławomira Peszko prowadzi w tabeli 2.Bundesligi i w poniedziałek może przypieczętować awans.
– Mamy nadzieję, że poniedziałek będzie dla całej Kolonii wielkim dniem. Jesteśmy maleńki kroczek od Bundesligi. Jeżeli pokonamy Bochum to zacznie się karnawał. Naprawdę mocno zapracowaliśmy, by wrócić do najlepszych zespołów w Niemczech. Mówię to jakby już stało się to faktem, ale u nas nikt nie dopuszcza myśli, że na ostatniej prostej możemy się wywrócić – mówi Matuszczyk.
– W Kolonii na każdym meczu jest ponad 40 tysięcy widzów, na wyjazdy też jeżdżą za nami tłumy. No, ale jakby nie szło, to wiemy, że mocno by się na nas gniewali. Bywało, że na treningi przyjeżdżali zapytać, dlaczego gramy słabo. Gdzieś przeczytałem porównanie, że z FC Koeln jest jak z zabawką „jo-jo”, raz awans i zaraz spadek. Trzeba z tym zerwać – dodaje.
To nowy klub Kownackiego? Mogą wybrać między nim a byłym napastnikiem Realu Madryt
Już wkrótce Dawid Kownacki może znaleźć nowego pracodawcę. Jeden z prześladowanych przez kontuzję niemieckich klubów awaryjnie poszukuje bowiem napastnika.
FC Koeln pilnie potrzebuje napastnika. Niemieckie media sugerują… Dawida Kownackiego
O prawdziwym pechu może mówić FC Koeln. Niemiecki klub w sparingu z Viktorią Koeln stracił dwóch napastników, którzy nabawili się kontuzji i niewykluczone, że będzie musiał rozejrzeć się za nowym graczem na tę pozycję.