Matsui szczery do bólu. „Lechia to tylko przystanek”
Daisuke Matsui będzie w przyszłym sezonie bronił barw gdańskiej Lechii. Wielokrotny reprezentant Japonii nie ukrywa jednak nawet, że przeprowadzka nad polskie morze, to tylko przystanek w drodze do zdecydowanie większego klubu.
32-letni zawodnik w przeszłości występował w takich zespołach jak Le Mans, Saint-Etienne czy Dijon. Jego celem jest ponowne spróbowanie swoich sił w jednej z czołowych lig europejskich, a dobre występy w na polskich boiskach mają go do tego przybliżyć.
– Wciąż stać mnie na grę na wysokim poziomie i w Gdańsku postaram się to udowodnić. Chciałbym, żeby Lechia była tylko przystankiem w drodze do lepszej ligi i lepszego klubu. Mam nadzieję, że skorzystają na tym obie strony – powiedział Matsui podczas rozmowy z Trójmiasto.sport.pl.
– Póki co krok po kroku muszę dochodzić do optymalnej formy fizycznej. To ważne, gdyż z tego, co zdążyłem się zorientować, zespoły polskiej ekstraklasy bazują na dobrym przygotowaniu fizycznym, to bardzo siłowa liga. Muszę być na to gotowy – dodał.
Media: Nie tylko Dania. Lech miał więcej ofert za Walemarka
Okazuje się, że nie tylko FC Kopenhaga była gotowa kupić szwecką gwiazdę mistrza Polski. Według najnowszych doniesień Walemarkiem interesowały się także kluby angielskie i włoskie.
Królewski w mocnych słowach przed klasykiem. Mówi o gościach biegających w spodenkach
Prezes Wisły Kraków ma zarzuty do grup kibicowskich Legii Warszawa. Zdaniem Królewskiego o historii klubu nie mogą decydować goście ,,chodzący w spodenkach i biegający po stadionie''.
Powrót klasyka polskiej piłki. Zapowiedź Legia – Wisła
Niedzielę z 10. kolejką PKO Bank Polski Ekstraklasą zwieńczy długo wyczekiwany klasyk naszej ligi. O 20:15 na Łazienkowskiej Legia podejmie Wisłę Kraków po raz pierwszy od czterech lat.
To nie koniec problemów Jagiellonii. Kontuzja ważnego gracza
Nik Prelec nabawił się urazu w spotkaniu z Górnikiem Zabrze. Mikołaj Łuczak, zastępujący Adriana Siemieńca, zdradził, że sytuacja wygląda na poważną. Szczegóły poznamy, jak tylko piłkarz przejdzie dokładne badania.