Trzy drużyny, cztery kolejki i tylko pięć zdobytych punktów. Beniaminki witają się z PKO Bank Polski Ekstraklasą w bardzo kiepskim stylu.
Odpowiadającemu głównie za destrukcję Łukaszowi Trałce nie można wiele zarzucić. Za to w ofensywie Warta Poznań prezentuje się koszmarnie (foto: Maciej Figielek/400mm.pl)
To najgorsze od lat wejście do najwyższej klasy rozgrywkowej. W ciągu czterech kolejek jeszcze żaden z beniaminków nie zdołał odnieść zwycięstwa. Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec oraz Warta Poznań od początku sezonu uciułały łącznie (!) tylko pięć punków. To zaledwie niespełna 1,7 punktu na drużynę.
Jak słaby start rozgrywek notują beniaminki Ekstraklasy, udowadnia zestawienie z poprzednimi sezonami. Biorąc pod uwagę ostatnich pięć lat, najtwardsze lądowanie w elicie zaliczyły ekipy Miedzi Legnica i Zagłębia Sosnowiec. W sezonie 2018-19 w trakcie początkowych czterech kolejek zgromadziły w sumie sześć „oczek”. Nic szczególnego, lecz to i tak przyzwoity rezultat w porównaniu z wyczynami trójki obecnych beniaminków. Zagłębie Lubin i Bruk-Bet Termalica Nieciecza w rozgrywkach 2015-16 oraz Raków Częstochowa i Łódzki Klub Sportowy w edycji 2019-20 zdobywały średnio po trzy i pół punktu na drużynę. W sezonie 2016-17 Arka Gdynia wraz z Wisłą Płock potrafiły wywalczyć łącznie dziesięć punktów w czterech seria gier. A już Górnik oraz Sandecja w rozgrywkach 2017-18 weszły do ligi z całkiem donośnym przytupem – rewelacja z Zabrza zdobyła siedem, zaś drużyna z Nowego Sącza pięć punków.
Start bieżącego sezonu boleśnie obnażył braki beniaminków. A tych jest wiele. Mecze Podbeskidzia ogląda się przyjemnie, pada w nich sporo bramek, jednak nie przekłada się to na punkty dla Górali. Aż 12 straconych goli wskazuje, że zespół z Bielska-Białej ma obecnie najgorszą defensywę w stawce. W starciu z rozpędzającym się Górnikiem beniaminek był bez szans, ale już w potyczkach z Cracovią oraz Jagiellonią Białystok prowadził, by ostatecznie remisować 2:2. Zresztą przeciwko Rakowowi Podbeskidzie także otworzyło wynik zmagań, jednak później podarowało rywalowi aż trzy rzuty karne. I to wszystko w trakcie jednej połowy. Gole Kamila Bilińskiego zdadzą się na nic, jeśli drużyna będzie tak niefrasobliwa we własnej szesnastce.
Po awansie każdy zespół wymaga odświeżenia, jednak w Mielcu ze zmianami chyba przeszarżowano. Podziękowano trenerowi Dariuszowi Marcowi, który wprowadził Stal do Ekstraklasy. Jego następca, Dariusz Skrzypczak, zalicza trudny początek samodzielnej pracy w Polsce. Drużyna z Mielca stara się grać w piłkę i chwała jej za to, ale jak na razie nie ma kim straszyć rywali. Po odejściu Bartosza Nowaka oraz Michała Żyro w Stali nie wykrystalizowali się nowi liderzy. Okolicznością łagodząca dla zespołu trenera Skrzypczaka jest fakt, że z dotychczasowych czterech spotkań aż trzy rozegrał na wyjazdach.
W przypadku Warty w rubryce „strzelone” wciąż znajduje się wstydliwe zero. Drużyna, której awans do Ekstraklasy stanowił największe zaskoczenie, potrzebuje czasu na przywyknięcie do realiów ligi, lecz pożegna się z nią błyskawicznie, jeżeli nie zaliczy progresu w ofensywie. W ataku beniaminka z Poznania biega Mateusz Kuzimski, który jak do tej pory sprawia wrażenie bardziej zagubionego niż groźnego dla rywali. Inna sprawa, że ma liche wsparcie ze skrzydeł. Ekipa prowadzona przez Piotra Tworka solidnie broni (tylko trzy stracone gole, z czego dwa w końcówkach spotkań), ponieważ ma w tej formacji lidera w postaci Bartosza Kieliby. Ponadto linię defensywy wspiera doświadczony ligowiec Łukasz Trałka. W Warcie jednak im dalej od własnej bramki, tym gorzej. Budowanie drużyny od tyłu to słuszna koncepcja, lecz nieco jakości z przodu zdecydowanie by się przydało.
Czy w najbliższej kolejce któryś z beniaminków wreszcie wygra? Warta wybierze się do Płocka, a Podbeskidzie do Gdańska. Stal natomiast podejmie Piasta Gliwice.
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.