Mario Mandzukić napisał „basta”. Więcej nie rozegra profesjonalnego meczu piłkarskiego. Karierę kończy spełniony i dumny z tego, co osiągnął.
Mandzukić godnie reprezentował Chorwację. (fot. Łukasz Skwiot)
35-latek opublikował post na Instagramie, który jest formą listu od małego siebie. Pisze w nim o golach strzelanych na największych scenach, zdobywaniu najważniejszych trofeów w największych klubach, a także reprezentowaniu Chorwacji i pisaniu historii krajowego sportu. Ogłasza też, że odwiesza korki na kołek.
Robi to po rozegraniu 596 spotkań w futbolu klubowym i reprezentacyjnym. Zdobyciu 220 bramek. Przywdziewaniu koszulek między innymi Juventusu, Bayernu Monachium, Atletico Madryt i Milanu. Wygraniu Ligi Mistrzów, dwóch mistrzostw Niemiec, czterech mistrzostw Włoch, trzech mistrzostw Chorwacji oraz licznych pucharów i superpucharów krajowych. Wreszcie sięgnięciu po wicemistrzostwo świata w barwach drużyny narodowej.
Mandzukić był królem strzelców Euro 2012 oraz chorwackiej ekstraklasy. Dwukrotnie wybierano go Piłkarzem Roku w Chorwacji.
Były napastnik napisał, że niczego nie żałuje i nie sposób mu się dziwić.
Oto następca Neuera. Nagelsmann wskazał pierwszego bramkarza Niemców na MŚ
Po tym, jak Manuel Neuer zdecydował się zakończyć reprezentacyjną karierę, rozpoczął się casting na golkipera numer jeden w kadrze naszych zachodnich sąsiadów. Wiadomo już, na kogo padł wybór.