Sporo kontrowersji towarzyszyło pierwszemu spotkaniu 1/2 finału Pucharu Króla, w którym Sevilla przegrała przed własną publicznością z Realem Madryt 0:1. Wszystko za sprawą strzału Luisa Fabiano w doliczonym czasie pierwszej połowy, który zdaniem graczy i trenera Sevilli, przekroczył linię bramkową.
Brazylijczyk tuż przed przerwą minął Ikera Casillasa i oddał strzał w kierunku bramki. Piłkę w ostatniej chwili wybił jednak Raul Albiol. Piłkarze Sevilli domagali się uznania gola, ale sędzia pozostał nieugięty. Trudno powiedzieć, czy rzeczywiście piłka przekroczyła linię bramkową, bo stuprocentowej odpowiedzi nie dały nawet liczne powtórki telewizyjne.
Zdaniem trenera Sevilli, Gregorio Manzano, trafienie Fabiano powinno zostać jednak zaliczone. – Czułem, że strzał Luisa przekroczył linię bramkową. To mógł być moment decydujący o awansie do finału – powiedział szkoleniowiec.
– Moi piłkarze nie zasłużyli na przegraną. Włożyli wiele wysiłku w ten mecz – podkreślił Manzano. – Do drugiego meczu przystąpimy jednak z nadzieją, bo w futbolu nie ma rzeczy niemożliwych i nic jeszcze nie jest stracone.
Środkowy obrońca na celowniku Realu. To reprezentant Niemiec
W letnim oknie transferowym Real Madryt może sięgnąć po stopera z Bundesligi. Wysoko na liście życzeń włodarzy „Królewskich” widnieje nazwisko obrońcy Borussii Dortmund.
Portugalczyk odejdzie z Manchesteru City? Chcą go hiszpańscy giganci
Bernardo Silva latem może zostać wolnym zawodnikiem. 31-letniemu pomocnikowi wygasa w czerwcu kontrakt i nadal nie wiadomo, gdzie będzie grał w sezonie 26-27.