Reprezentacja Włoch, podobnie jak polska drużyna – znajduje się obecnie w fazie przebudowy. Roberto Mancini znajduje się dopiero na początku swojej drogi i wie, że jedyne na co może liczyć podczas pierwszej edycji rozgrywek Ligi Narodów jest walka o drugie miejsce w grupie.
Przed Roberto Mancinim wciąż daleka droga
Pierwsze starcie Polaków z Włochami zakończyło się remisem (1:1), a obie drużyny przegrały również z Portugalią. Nic więc dziwnego, że niedzielne spotkanie urasta do rangi tego, które zadecyduje o tym, kto utrzyma się w pierwszej dywizji, a kto spadnie do drugiej.
– Trenerem jestem od pięciu miesięcy, ale czasu na pracę ze względu na wakacje było zdecydowanie mniej. Razem jesteśmy od dwóch miesięcy. Przed nami trudne zadanie odbudowy zespołu po wielkim rozczarowaniu. W naszej grupie Portugalia jest poza zasięgiem, nam pozostaje walka o drugie miejsce – stwierdził Mancini.
Selekcjoner Włochów dał jasno do zrozumienia, że w porównaniu z pierwszym meczem, dokona kilku korekt w zespole. – Przed miesiącem byliśmy zmuszeni dokonać wielu zmian ze względu na słabe przygotowanie kondycyjne naszego zespołu. To był dopiero początek sezonu. Teraz pod tym względem jest znacznie lepiej, dlatego nie przewiduję wielu roszad w składzie – dodał.
Włoch i Polska mają po dwóch kolejkach spotkań po jednym punkcie na swoim koncie.
Media: Alaba zagra we Włoszech. Będzie dzielił szatnię z Polakami
Wszystko wskazuje na to, że David Alaba karierę kontynuować będzie na Półwyspie Apenińskim. Jak donosi Fabrizio Romano, były piłkarz Realu Madryt dogadał się z Udinese.
Gattuso wyjaśnia sytuację Przyborka w Lazio. „To bardzo ciekawy, młody piłkarz”
W tym sezonie Adrian Przyborek nie rozegrał jeszcze ani jednej minuty w barwach SS Lazio. O sytuację 19-letniego pomocnika został zapytany Gennaro Gattuso.
Po tym, jak Kamil Grabara nabawił się poważnej kontuzji, Stara Dama ruszyła na poszukiwania nowego bramkarza. Do zespołu Luciano Spallettiego ma dołączyć Neto.
Kibice AS Romy wierzą w triumf w Serie A w tym sezonie, ale po meczu z Interem odczuwają niedosyt, bo zespół Gian Piero Gasperingiego prowadził 2:0, by zremisować 2:2.