Manchester United znów zawiódł. I to w starciu z beniaminkiem
Manchester United odniósł pierwsze zwycięstwo w bieżącym sezonie. Nie zrobił tego jednak w przekonujący sposób, mimo mierzenia się z beniaminkiem.
W trwających rozgrywkach wystartował bardzo słabo. Najpierw uległ Arsenalowi. Potem zremisował z Fulham. Następnie przegrał z Grimsby Town.
Przełamał się w starciu z Burnley. Ledwo, ledwo.
Czerwone Diabły stworzyły sobie sporo dogodnych okazji do zdobycia bramki The Clarets. Dużo jednak zmarnowali. W 27. minucie niejako zmusili Josha Cullena do wpakowania piłki do swojej siatki. W 57. minucie trafił Bryan Mbeumo.
Burnley też strzeliło dwa gole. W 55. minucie skutecznie uderzył Lyle Foster. W 66. Jaidon Anthony.
Bramkę na wagę zwycięstwa Bruno Fernandes zdobył dopiero w siódmej minucie doliczonego czasu gry, z rzutu karnego.
Mimo zwycięstwa kryzys Manchesteru United trwa. (MS)