Manchester City pokonał West Ham i został mistrzem Anglii. To jego czwarty tytuł z rzędu – jest pierwszą drużyną w historii angielskiego futbolu, która zanotowała taką passę.
Guardiola i jego piłkarze przeszli do historii. (fot. Forum)
Dzieje piłki nożnej nad Tamizą znają różne hegemonie. Aston Villi z końcówki XIX wieku. Huddersfield Town z lat 20. Arsenalu z lat 30. Liverpoolu z lat 80. Manchesteru United z lat 90. i pierwszej dekady obecnego milenium. Żadna nie trwała jednak przez cztery sezony.
Obywateli trwa. Od 2021 roku zdobyli wszystkie możliwe mistrzostwa. Od 2018 zgarnęli sześć z siedmiu tytułów. Skutecznie przeciwstawił im się tylko Liverpool.
W zakończonych właśnie rozgrywkach do ostatniej kolejki szansę miał Arsenal. Musiał jednak liczyć na potknięcie Manchesteru City, a sam odnieść zwycięstwo. Drugie doszło do skutku, ale pierwsze nie. Kanonierzy wygrali z Evertonem. Obywatele pokonali West Ham.
Po 18 minutach prowadzili 2:0, a dublet celebrował Phil Foden – świeżo upieczony MVP sezonu. Przed przerwą bramkę kontaktową zdobył Mohammed Kudus, który popisał się efektownymi nożycami. Wynik na 3:1 ustalił Rodri.
Manchester City świętuje. Zdobycie mistrzostwa i dokonanie wcześniej niedokonanego.
W gronie szkoleniowców łączonych z Tottenhamem znalazł się Enzo Maresca. Wszystko wskazuje jednak na to, że były menedżer Chelsea nie obejmie zespołu „Kogutów”.
Shearer krytykuje letni transfer Arsenalu. „Wygląda na zagubionego”
Arsenal FC tylko zremisował z Brentford i zmniejszył przewagę nad Manchesterem City do czterech punktów. Zdaniem Alana Shearera, nie wszyscy gracze Kanonierów wytrzymują presję w walce o tytuł mistrzowski.
W tym sezonie na boisku w barwach „Kogutów” nie zobaczymy już Wilsona Odoberta. Młodzieżowy reprezentant Francji zerwał więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie.