Mamy nowego lidera! Kolejorz wykorzystał wpadki Jagiellonii i Zagłębia [WIDEO]
Lech Poznań liderem Ekstraklasy. Mistrzowie Polski pokonali beniaminka z Niecieczy 4:1 i resztę stawki przez najbliższe dwa tygodnie będą obserwować z najwyższej pozycji.
W stolicy Wielkopolski mieliśmy do czynienia z batalią o fodel samodzielnego lidera PKO BP Ekstraklasy. Kolejorz chciał wykorzystać porażki Jagiellonii i Zagłębia Lubin, pokonując u siebie zmierzających do 1. Ligi Niecieczan.
POZNAŃSKI KONCERT
Jednak niedzielne popołudnie w Poznaniu mogło paradoksalnie lepiej rozpocząć się dla Słoni. Już na samym początku spotkania Jesus Jimenez miał znakomitą szansę po kontrataku, natomiast w Bruk-Becie znów zawiodła skuteczność. Chwilę później odpowiedział Lech, zdobywając bramkę, która jednak została anulowana przez sędziego Gryckiewicza za faul na bramkarzu Patrika Walemarka
W kolejnej fazie pierwszej połowy mieliśmy już wyłącznie koncert mistrzów Polski. Cofnięty głęboko Bruk-Bet skupił się na obronie remisu, ale przetrwać udało się tylko do 33. minucie. Fantastycznym strzałem bezpośrednio z rzutu wolnego popisał się Leo Bengtsson i Kolejorz w końcu wyszedł na zasłużone prowadzenie. Cztery minuty później na tablicy było już 3:0. Szybko drugiego gola zaaplikował gościom ponownie Bengtsson, a dobił Ali Gholizadeh.
Podrażnieni przyjezdni z Niecieczy nie poddali się po przerwie. Podopieczni Marcina Brosza walczyli o możliwość powrotu do meczu i w 65. minucie mieliśmy już wynik 3:1. Niefrasobliwość w obronie Kolejorza wykorzystał Gabriel Isik, a trzy minuty później zrobiło się 3:2. Jednak znów czujny był tego dnia zespół sędziowski, który słusznie anulował gola gości.
Goście walczą w Poznaniu! Gabriel Isik dostał "odrobinę" za dużo miejsca od obrony Lecha 👀
Walczących Niecieczan osłabił jednak w 79. minucie Krzysztof Kubica, który otrzymał drugą żółtą kartkę. Lech wtedy wyraźnie odzyskał kontrolę, a chwilę przed końcem dobił Słoni. Bramką na 4:1 popisał się wchodzący z ławki Taofeek Ismaheel. Poznaniacy wygrali w przekonującym stylu i na przerwę reprezentacyjną udadzą się z pozycji lidera tabeli oraz faworyta do zdobycia mistrzostwa Polski.