Ireneusz Mamrot po spotkaniu Jagiellonii z Rakowem (0:1) nie krył, że jego zdaniem drużyna z Białegostoku oddała pierwszą połowę. Co do drugiej żałował jedynie niewykorzystanych sytuacji.
fot. Łukasz Skwiot
– Przede wszystkim oddaliśmy pierwsze 45 minut spotkania. W drugiej połowie Raków, poza jednym stałym fragmentem i strzeloną bramką, nie stworzył sobie groźnych sytuacji – ocenił po meczu szkoleniowiec gospodarzy. Drużyna z Białegostoku powinna mieć pretensje sama do siebie. Miała kilka sytuacji, których nie zamieniła na bramkę.
– – Szkoda tej drugiej połowy, bo już w pierwszych jej trzech minutach mieliśmy dwie świetne szanse , kiedy po stałym fragmencie nie trafił Mitro, a sytuacji sam na sam nie wykorzystał Mudri – ocenił Mamrot. – Sami do siebie możemy mieć duże pretensje za pierwsze 45 minut, bo mecz trwa 90 minut, a dzisiaj przez to straciliśmy trzy punkty – podsumował szkoleniowiec po spotkaniu.
Po dwóch meczach trwającego sezonu Ekstraklasy Jagiellonia ma trzy punkty. W pierwszej kolejce bowiem pewnie wygrała z Arką 3:0.
Ważny zawodnik Legii Warszawa nie wystąpi w kolejnym meczu, z Rakowem Częstochowa
W następnym meczu w ramach PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa będzie musiała poradzić sobie bez ważnego piłkarza. Przekroczył dopuszczalny limit żółtych kartek.
Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a na najniższym stopniu podium plasuje się Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Wieczysta Kraków, Radomiak i Raków Częstochowa. Sprawdź, jak wygląda tabela PKO Bank Polski Ekstraklasy po piątkowych spotkaniach.
Bez goli, celnych strzałów i zwycięzcy. Górnik Zabrze zremisował z Legią Warszawa
W meczu Górnika Zabrze z Legią Warszawa w ramach trzynastej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nie padł ani jeden gol. Ba, nie oddano nawet żadnego celnego strzału.
Motor Lublin wywiózł z Krakowa trzy punkty. Gole dla ekipy Mariusza Misiury strzelili Tin Plavotić i Rony Lopes, natomiast dla gospodarzy trafił Ajdin Hasić.