„Mam nadzieję, że niedługo zadebiutuje w reprezentacji”. Trener Wisły chwali młodego zawodnika
Latem br. Wiktor Nowak trafił ze Znicza Pruszków do Górnika Zabrze, a ostatnio został wypożyczony do Wisły Płock. Zagrał w obu dotychczasowych meczach, strzelił też gola przeciwko Rakowowi Częstochowa. Chwali go Mariusz Misiura.
– Wiktor Nowak? Pamiętam swoje przyjście do Znicza Pruszków – on był wówczas rezerwowym w zespole rezerw. Bardzo wyróżniał się mądrością, grą na jeden kontakt, odwagą. Sam jestem ciekaw, gdzie jest jego sufit. Jak był dostępny na rynku, to poprosiłem dyrektora i prezesa, by jak najszybciej sfinalizowali wypożyczenie – mówił Mariusz Misiura w Kanale Sportowym.
– Uścisk po jego zejściu z boiska po bramce na 2:1 i spojrzenie sobie w oczy, to było cośpięknego. Jesteśmy świadomi, jaką drogę wspólnie przeszliśmy przez ostatnie trzy lata. To dla mnie przyjemność patrzeć dziś na to, jak się rozwija. Nie ma limitu. Mam nadzieję, że niedługo zadebiutuje w reprezentacji, może w tym sezonie – dodał trener Wisły Płock.
Źródło: Kanał Sportowy
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Zbyszek
29 lipca, 2025 22:36
Chłopak ma potencjał i.jezeli będzie ciężko pracował to osiągnie sukces
Trener po porażce Jagiellonii: Wracamy do fundamentów. Ten proces jest bolesny
Mikołaj Łuczak, który zastępuje zawieszonego Adriana Siemieńca, podsumował porażkę Jagiellonii Białystok z Zagłębiem Lubin. Szkoleniowiec ocenił spotkanie jako wyrównane. – Widzimy poprawę w pewnych aspektach i obraliśmy właściwy kierunek – podkreślił.
Fredi Bobić, obecny dyrektor sportowy Legii Warszawa, nie jest preferowanym kandydatem do zastąpienia Markusa Kröschego w Eintrachcie Frankfurt. Niemiecki klub rozważał możliwość jego powrotu, ale na razie skupia się na innych nazwiskach.
Korona poinformowała, że Jacek Zieliński został zwolniony z obowiązku pełnienia funkcji trenera. 65-letni szkoleniowiec opuszcza Kielce po ponad dwóch latach.
Chłopak ma potencjał i.jezeli będzie ciężko pracował to osiągnie sukces
Misurze juz dawno w zadzie sie poprzewracalo.