Dobra wiadomość dla sympatyków Lechii Gdańsk. Uraz Sebastiana Małkowskiego nie jest tak groźny jak pierwotnie zakładano i młody bramkarz będzie gotowy do gry na ligowe starcie z Widzewem Łódź.
Małkowski w trakcie spotkania z Zagłębiem Lubin doznał kontuzji kolana i pierwsze diagnozy brzmiały dla niego bardzo dramatycznie. Piłkarz Lechii miał już w obecnym sezonie nie pojawić się na boisku, ale uraz zaleczono w miarę szybko i utalentowany bramkarz pomoże swojej drużynie w decydującej walce o utrzymanie w lidze.
– Wydawało się, że sezon mam już z głowy, prognozy lekarzy mówiły o minimum miesiącu przerwy. Ostatnie badanie USG wykazało jednak, że z kolanem wszystko jest już dobrze i po dwóch tygodniach mogłem wrócić do treningów – zdradził Małkowski.
– Czuję się dobrze i bardzo chciałbym znaleźć się w meczowej „18” już na spotkanie z Widzewem, a gdybym w Łodzi zagrał, to byłaby już pełnia szczęścia – dodał.