Śląsk Wrocław nie zwalnia tempa. Lider Ekstraklasy wygrał w niedzielne popołudnie z Górnikiem Zabrze i nadal zachowuje bezpieczną przewagę nad resztą stawki. Jeden z czołowych piłkarzy wicemistrzów Polski, Łukasz Madej nie ukrywał dumy z postawy swojej drużyny w lidze.
Już podczas najbliższej kolejki ligowej Śląsk zmierzy się z ŁKS-em Łódź i jeśli wygra to zapewni sobie pierwsze miejsce w ligowej tabeli na koniec obecnego roku kalendarzowego. – Miejmy nadzieję, że tak się stanie. Teraz to inne drużyny są pod presją, inni muszą zdobywać punkty, żeby nas gonić. Wszystko w naszych nogach. Jeśli wygramy – a takie były założenia na dwa mecze rundy wiosennej – to pozostaniemy liderem – zdradził.
Spotkanie z ŁKS-em będzie miało dla samego Madeja bardzo szczególne znaczenie. Piłkarz wróci do swojego rodzinnego miasta. – No tak, wracam do mojego rodzinnego miasta i do klubu, w którym się wychowałem, dlatego przyznaję, że będzie to dla mnie bardzo istotne spotkanie – powiedział.
– Trzeba będzie się w nim pokazać z bardzo dobrej strony, żeby nikt potem mi w Łodzi nie mówił, że Śląska gra słabo, a Madej występuje w słabej drużynie… – zakończył.
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.