Kapitalnie obecny sezon Ekstraklasy rozpoczął Górnik Zabrze, który zajmuje pozycję wicelidera. – Za nami dopiero jedenasta kolejka, więc jest stanowczo za wcześnie, by cokolwiek przewidywać i prorokować – podkreślił Krzysztof Mączyński.
– Zbyt dużo meczów przed nami, by zakładać, że będziemy rywalizować z Wisłą o to, czy inne miejsce. A co do Wisły, to jestem jej wychowankiem, ale nie ma żadnych sentymentów na boisku. Zresztą, gram dla Górnika i tylko to się liczy – zaznaczył gracz Górnika.
W najbliższym meczu Górnik zmierzy się ze Śląskiem Wrocław. – Jeżeli dwa zespoły grają w piłkę, demonstrują ofensywny styl gry to rzeczywiście można się spodziewać dobrego meczu. Wiemy o co gramy, jak ważne to będzie spotkanie. Ale nie chodzi tu o polemiki, liczą się tylko trzy punkty dla Górnika – zakończył Mączyński.
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.