Wychowanek MOSiR Jastrzębie ma bogaty staż, jeśli chodzi o grę w klubach górniczych. Całą dotychczasową karierę występował w zespołach związanych z górnictwem (wyjątek to Odra Wodzisław). Nic dziwnego zatem, że w przededniu Barbórki jemu szczególnie zależało na tym, żeby wygrać z Widzewem.
– Urodziłem się w Jastrzębiu, mieście wybitnie górniczym, tam także zaczynałem kopać piłkę w miejscowym MOSiR – mówi Maciej Małkowski, reprezentujący obecnie barwy Górniak Zabrze. – Potem był Górnik Jastrzębie, który zmienił nazwę na GKS, następnie Odra, GKS Bełchatów, Zagłębie Lubin i teraz Górnik z Zabrza. Bardzo chcieliśmy wygrać z Widzewem, by sprawić satysfakcję naszym kibicom. Przy okazji zadedykowaliśmy te trzy punkty górniczej braci, ludziom, którzy ciężko pracują pod ziemią…
Wygrać z Widzewem to nie była łatwa sztuka, mimo że rywal zajmuje ostatnie miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy?
– W naszej lidze nie ma łatwych meczów. Nie jest ważne, kto jakie miejsce w tabeli zajmuje. Ostatnie przykłady tego dowodzą. Legia przegrała w Bielsku z ostatnim wówczas Podbeskidziem, Lech uległ w Kielcach Koronie, a Wisła została rozbita w Białymstoku. Chyba wystarczy. Widzew był bardzo dobrze poukładany w tyłach i nie było nam łatwo. Ale najważniejsze było to, że udało się w końcówce strzelić zwycięskiego gola.
Pozycja lewego obrońcy to zupełna nowość dla ciebie, nominalnie lewoskrzydłowego, czy grałeś już wcześniej na tej pozycji?
– Miałem już okazję zagrać na lewej obronie, ale to były sporadyczne i rzadkie sytuacje. Tak zdarzyło się w Bełchatowie i Lubinie. Gram tam, gdzie ustawi mnie trener i staram się wywiązywać jak najlepiej z powierzonych mi zadań. Teraz skupiam się przede wszystkim na tym, by nie popełniać błędów w obronie. To rzecz najważniejsza. Z ofensywą trochę się wstrzymuję, nie chcę bowiem popełniać błędów w tyłach. A to rzecz najważniejsza, wszystko zaczyna się od defensywy, jak się popełni błąd w tyłach, to potem są problemy. Na ofensywę z mojej strony jeszcze poczekajmy, chociaż w przegranym meczu z Piastem często biegałem do przodu.
Przed wami arcyważne i prestiżowe derby z Ruchem w Chorzowie. Górnicza brać może liczyć na kolejny prezent?
– Na pewno zagramy na maksa i postaramy się zdobyć punkty na bardzo trudnym terenie. Byłoby wspaniale, gdyby udało się nam wygrać derby. Kibice Górnika na pewno o tym marzą i chcemy dla nich zdobyć 3 punkty. Pamiętajmy jednak, że w derbach gra się bardzo ciężko, na pewno rywal też będzie maksymalnie zmotywowany.
Trener po porażce Jagiellonii: Wracamy do fundamentów. Ten proces jest bolesny
Mikołaj Łuczak, który zastępuje zawieszonego Adriana Siemieńca, podsumował porażkę Jagiellonii Białystok z Zagłębiem Lubin. Szkoleniowiec ocenił spotkanie jako wyrównane. – Widzimy poprawę w pewnych aspektach i obraliśmy właściwy kierunek – podkreślił.
Fredi Bobić, obecny dyrektor sportowy Legii Warszawa, nie jest preferowanym kandydatem do zastąpienia Markusa Kröschego w Eintrachcie Frankfurt. Niemiecki klub rozważał możliwość jego powrotu, ale na razie skupia się na innych nazwiskach.
Korona poinformowała, że Jacek Zieliński został zwolniony z obowiązku pełnienia funkcji trenera. 65-letni szkoleniowiec opuszcza Kielce po ponad dwóch latach.