– Jestem zadowolony z tego, jak drużyna pracowała w trakcie tego obozu. Przez cały czas wszyscy byli zdrowi, mieliśmy tylko kilka lekkich kontuzji. Jedyna rzecz, którą jestem zawiedziony, to rezultaty meczów. Nawet jeśli piłkarze byli zmęczeni treningami i długimi podróżami na mecze, to przynajmniej powinni zdobywać gole, bo mają umiejętności do tego – podsumował dwa tygodnie spędzone w hiszpańskiej Olivie trener krakowskiej Wisły, Robert Maaskant.
Opiekun Białej Gwiazdy nie krył, że czuje się rozczarowany wynikami spotkań, jakie Wisła osiągnęła w Hiszpanii. – Oczywiście jestem rozczarowany wynikami meczów, ale pamiętajmy, że mistrzem nie zostaje się wygrywając mecze sparingowe. Pamiętam sezon, w którym PSV przegrało wszystkie sparingi w trakcie przygotowań, a potem wygrali Ligę Mistrzów. Sparingi więc o niczym nie przesądzają – zaznaczył Maaskant. – Oczekiwałem trochę więcej, myślałem, że zdobędziemy bramki, szczególnie, że mieliśmy na to szanse. To nie może zdarzyć się ponownie.
Trener zarysował też plan na pozostałą część przygotowań do rundy wiosennej. – Przez trzy tygodnie, które zostały nam do meczów ligowych, musimy stworzyć na drużynę, wpasować do zespołu nowych zawodników – podsumował Holender.
Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a na najniższym stopniu podium plasuje się Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Wieczysta Kraków, Radomiak i Raków Częstochowa. Sprawdź, jak wygląda tabela PKO Bank Polski Ekstraklasy po piątkowych spotkaniach.
Bez goli, celnych strzałów i zwycięzcy. Górnik Zabrze zremisował z Legią Warszawa
W meczu Górnika Zabrze z Legią Warszawa w ramach trzynastej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nie padł ani jeden gol. Ba, nie oddano nawet żadnego celnego strzału.
Motor Lublin wywiózł z Krakowa trzy punkty. Gole dla ekipy Mariusza Misiury strzelili Tin Plavotić i Rony Lopes, natomiast dla gospodarzy trafił Ajdin Hasić.
Kryzys Cracovii się pogłębia. Pasy z kolejną porażką. [WIDEO]
Pogrążona w sportowo-organizacyjnym chaosie Cracovia poniosła kolejną porażkę. Podopieczni Bartosza Grzelaka w piątkowy wieczór musieli uznać wyższość Motoru Lublin.