Spotkanie Wisły z Legią dla podopiecznych trenera Roberta Maaskanta nie ma już znaczenia, jeśli chodzi o układ tabeli. Jednak szkoleniowiec mistrzów Polski zapowiada, że jego drużyna nie zamierza się poddawać w tym meczu.
– Legia to dobra drużyna, ale chcemy pokazać całej Polsce, dlaczego zostaliśmy mistrzem. Takie nastawienie zabieramy ze sobą do autokaru jadącego do Warszawy. Osiągnęliśmy cel, jaki sobie założyliśmy, i to szybciej niż się spodziewaliśmy. Ale podchodzimy do tego poważnie – dla naszych fanów, dla wszystkich. Jedziemy na stadion, który będzie całkiem otwarty, pełen kibiców, co daje nadzieję na świetną atmosferę. Wysoko pokonaliśmy Legię u siebie, więc zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie ona chciała się zrewanżować – na przedmeczowej konferencji mówił Maaskant.
W pierwszym składzie Wisły nastąpi kilka zmian. Nie zagrają Cezary Wilk (za kartki) oraz Kew Jaliens, który ma uraz kolana. Szansę na występ w Warszawie może dostać również Daniel Brud, który już debiutował w pierwszej drużynie Białej Gwiazdy, jednak raczej nie zagra od pierwszej minuty. – Traktujemy ten mecz poważnie, więc chcemy zacząć go z silnym składem. To zbyt ważne spotkanie dla nas i kibiców, żeby próbować nowych rozwiązań z nowymi piłkarzami – zaznaczył opiekun Białej Gwiazdy.
Rewolucja w transmisjach Ekstraklasy?! Kibiców czekają duże zmiany
Transmisje PKO BP Ekstraklasy mogą przejść prawdziwą rewolucję od sezonu 2027-28. Trwa proces sprzedaży praw telewizyjnych na lata 2027–2031, a nowy podział pakietów może oznaczać poważne zmiany dla kibiców.