W niedzielne popołudnie rozegrano finał Lotto Lubelskie Cup pomiędzy Lechią a Hannoverem 96. Po 90 minutach było 1:1, dlatego do wyłonienia zwycięzcy niezbędne było zarządzenie konkursu jedenastek. Te lepiej wykonywali gracze H96 i to oni wygrali turniej.
Drużyna Artura Sobiecha zwyciężyła Lotto Lubelskie Cup (foto: Ł. Skwiot)
W weekend w Lublinie dopisało prawie wszystko. W turnieju wzięły udział wielkie drużyny, które rozegrały swoje mecze na nowym, pięknym stadionie. Trenerzy zachwalali również stan boiska. Zabrakło tylko jednego – dobrej frekwencji.
Tak czy inaczej gracze Lechii mogą zaliczyć imprezę do udanych. W sobotę mierzyli się z Szachtarem Donieck i po rzutach karnych awansowali do finału. Co ciekawe, w konkursie jedenastek padło łącznie aż 29 bramek!
Niedziela natomiast była dniem najważniejszych spotkań. W meczu o trzecie miejsce lepszy od AS Monaco okazał się Szachtar (wygrał 3:0). Tymczasem w finałowym starciu piłkarze Jerzego Brzęczka mieli zmierzyć się z Hannoverem.
Pierwsza część meczu nie obfitowała w stuprocentowe sytuacje. Na gola kibice musieli poczekać aż do 67. minuty. Wówczas sędzia podyktował rzut karny dla Lechii. Z 11 metrów strzelał Stojan Vranjes, ale bramkarz H96 obronił jego uderzenie. Wobec dobitki Bośniaka był jednak bezradny.
Biało-zieloni mieli jeszcze okazję do podwyższenia wyniku. Dobre uderzenie Michała Maka obronił jednak Samuel Redlinger. Gdy wydawało się, że Lechii nic się już w tym meczu stać nie może, na 1:1 strzelił Niclas Bahn.
Do wyłonienia zwycięzcy niezbędne były rzuty karne. Te lepiej wykonywali Niemcy i to oni wygrali Lotto Lubelskie Cup.
Takie rzeczy tylko w Turcji. Trener Fenerbahce zniknął po swojej dymisji!
Chaos w Fenerbahçe po meczu Ligi Mistrzów z AS Romą. Ismail Kartal podał się do dymisji po remisie 1:1, ale zarząd tureckiego klubu nie przyjął jego rezygnacji. Okazuje się, że trener… zniknął.