Coraz więcej wskazuje na to, że Sebastian Mila jeszcze w styczniu pożegna się ze Śląskiem Wrocław. Piłkarz w dalszym ciągu nie doszedł do porozumienia z klubem w kwestii nowego kontraktu i niewiele wskazuje na to, by coś w tej sprawie się jeszcze zmieniło.
Przypomnijmy, że przed kilkunastoma dniami poinformowaliśmy o finansowych wymaganiach kapitana Śląska. Mila miał oczekiwać miesięcznej pensji na poziomie 100 tysięcy złotych i sporej kwoty za złożenie podpisu pod nowym kontraktem. Jak się okazało, to właśnie ta jednorazowa kwota jest kością niezgody pomiędzy stronami.
– Oczekiwania Sebastiana są troszeczkę zbyt wygórowane – powiedział prezes Śląska Piotr Waśniewski. – Jestem przekonany, że gdyby pewne warunki nowej umowy były bardziej zbliżone do obecnych, to bylibyśmy w stanie na nią przystać już dawno – dodał.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.