Ivan Rakitić nie zamierza zmieniać podczas tego lata otoczenia. Zakusy na pomocnika Barcelony czyni od jakiegoś czasu Paris Saint-Germain, jednak on sam woli zostać w stolicy Katalonii, a taka postawa może zostać sowicie nagrodzona.
Ivan Rakitić nie zamierza odchodzić z Barcelony (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że informacje od zainteresowaniu PSG reprezentantem Chorwacji pojawiły się przed kilkoma dniami w lokalnych mediach. Barcelona nie chce sprzedawać tak wpływowego pomocnika, ale nie miałaby w tej kwestii nic do powiedzenia, gdyby mistrz Francji zdecydował się na zapłacenie klauzuli odstępnego Rakiticia, która wynosi 125 milionów euro.
Co więcej, zdaniem Leszka Orłowskiego, szefowie „Dumy Katalonii” powinni się bardzo poważnie zastanowić nad propozycją z Paryża i rozegrać całą sprawę tak, by wyciągnąć z niej jak najwięcej korzyści. O cały wątku można szerzej przeczytać w tym miejscu: Czy Barca powinna na siłę trzymać Rakiticia?
Jak jednak donosi „Marca” stanowisko samego zawodnika jest w tej sprawie jednoznaczne i woli on kontynuować karierę w Barcelonie. Taka lojalność zostanie z kolei doceniona, ponieważ Rakitić ma niedługo otrzymać propozycję nowej umowy i podwyższenia swojej pensji.
To jednak nie wszystko. Barcelona zamierza wykorzystać fakt złożenia przez Chorwata podpisu pod nowym porozumienie do zwiększenia jego klauzuli odejścia, tak by zagwarantować sobie w tym obszarze spokój na kolejne lata.
30-letni wicemistrza świata dołączył do katalońskiego klubu w 2014 roku z Sevilli. Rakitić bardzo szybko stał się jednym z najbardziej wpływowych piłkarzy w drużynie, a w ubiegłym sezonie zagrał w 55 meczach, strzelając z nich 4 gole i dokładając do tego dorobku 5 asyst.
Arbeloa zabrał głos po bójce w szatni Realu Madryt. „To ja jestem za to odpowiedzialny”
Konferencja prasowa Realu Madryt przed El Classico została zdominowana przez ostatnie zdarzenie z udziałem Fede Valverde oraz Aureliena Tchouameniego. Ostatnie wydarzenia w Los Blancos skomentował Alvaro Arbeloa.
Kuriozalna czerwona kartka w La Liga. Co zrobił bramkarz?! [WIDEO]
Czegoś takiego dawno nie widzieliśmy. Bramkarz Osasuny kompletnie stracił kontrolę i zagrał piłkę bardzo daleko od własnego pola karnego. Sergio Herrera otrzymał czerwoną kartkę.