Niemcy zameldowali się w najlepszej „czwórce” Euro 2016 po sobotnim zwycięstwie nad Włochami. Mecz miał niezwykle dramatyczny przebieg, a o wszystkim zadecydował konkurs rzutów karnych. Joachim Loew przyznał po końcowym gwizdku, że musiał przeżywać tak ogromne nerwy już nie po raz pierwszy w karierze.
Joachim Loew był zadowolony z postawy swoich piłkarzy (foto: Ł.Skwiot)
– Doświadczyłem już czegoś podobnego w 2006 podczas mistrzostw świata. Wtedy graliśmy z Argentyną i udało się nam awansować do kolejnej fazy – powiedział Loew, który w tamtym okresie pełnił funkcję asystenta Juergena Klinsmanna.
Sobotnie karne na pewno przejdą do historii europejskiego futbolu, ponieważ piłkarze po obu stronach barykady mylili się po kilka razy i o wszystkim zadecydowała dopiero dziewiąta kolejka strzałów. – Karne? Nie wpływałem na wybory zawodników. Każdy z nich uderzał tak, jak uznał za stosowne – kontynuował.
– Cieszę się niezmiernie z faktu, że tak młodzi piłkarze jak Jonas Hector i Joshua Kimmich wytrzymali presję i z zimną krwią wykonali swoje jedenastki – dodał.