Już w najbliższą sobotę reprezentacja Polski zmierzy się na Stadionie Narodowym w Warszawie z Niemcami, czyli aktualnymi mistrzami świata. Zdecydowanym faworytem tego starcia będzie zespół zza naszej zachodniej granicy. Tyle tylko, że we wtorek Joachim Loew rzucił do dziennikarzy, że Polska to według niego ekipa bardzo mocna, zdolna do wygrania całej grupy… Kurtuazja?
Niemcy we wtorek rozpoczęli we Frankfurcie zgrupowanie przed starciami z Polską (Warszawa, sobota, 11 października) oraz Irlandią (Gelsenkirchen, wtorek, 14 października). Ekipa Loewa we Frankfurcie przebywać będzie do piątku, dzień przed meczem z Polską przyleci do Warszawy.
Joachim Loew tuż po przybyciu do słynnego hotelu Villa Kennedy nie chciał długo rozmawiać z dziennikarzami. Rzucił tylko do nich kilka zdań o najbliższych rywalach prowadzonej przez niego kadry. – Polska? To jeden z faworytów grupy, zresztą tak samo, jak Irlandia – powiedział.
Podobne zdanie miał zresztą Oliver Bierhoff. – Polacy to bardzo niewygodny rywal, spodziewamy się w sobotę na meczu bardzo gorącej atmosfery – mówił menedżer niemieckiego zespołu narodowego.
Dla Thomasa Schneidera, czyli nowego asystenta Joachima Loewa (dotychczasowa prawa ręka selekcjonera – Hansi Flick został dyrektorem sportowym w DFB), zarówno sobotni mecz z Polską, jak i wtorkowe starcie z Irlandią będą kluczowymi potyczkami w kontekście awansu Niemców na mistrzostwa Europy 2016.
– Zdajemy sobie sprawę, że nie dysponujemy wszystkimi piłkarzami, których chcielibyśmy mieć na zgrupowaniu, niektórzy są natomiast odrobinę zmęczeni. Pozostali są jednak w bardzo dobrej formie – przyznał Schneider i dodał: – Naszym celem jest odniesienie sukcesu w dwóch październikowych meczach.
Polska z Niemcami zagra w sobotę, 11 października o godzinie 20:45.
Klopp porządkuje kadrę. Wybrał pierwszego bramkarza
Jurgen Klopp rozpoczyna na nowo budowę reprezentacji Niemiec. Szkoleniowiec wybrał już pierwszego bramkarza. Wiadomo też, który golkiper nie otrzyma powołania.