W ostatniej kolejce zmagań w ramach grupy 2 najwyższej dywizji Ligi Narodów Szwajcaria zagrała z Czechami o utrzymanie. Uzyskali je gospodarze.
Shaqiri asystował przy golu otwierającym wynik. (fot. Reuters)
Przed pierwszym gwizdkiem arbitra Szwajcarzy zajmowali trzecie miejsce w tabeli. Mieli dwa punkty przewagi nad czwartymi w stawce Czechami. Ci drudzy w bieżącej edycji LN wygrali tylko jedno spotkanie, ale ich ofiarą padli właśnie Helweci.
Dziś wzięli oni jednak udany rewanż. Zwyciężyli i obronili bezpieczną pozycję w grupowej tabeli.
Po dwóch kwadransach gry gospodarze prowadzili dwoma golami. Najpierw trafił Remo Freuler, potem podwyższył Breel Embolo. Oba uderzenia dzieliły tylko 62 sekundy! Tuż przed przerwą kontaktową bramkę zdobył Patrik Schick, ale na więcej Czechów stać nie było. W 61. minucie Tomas Soucek nie wykorzystał rzutu karnego.
Sytuacja w Meksyku jest bardzo napięta. Wskutek wojny z kartelami państwo jest na skraju wojny domowej. Za kilka miesięcy odbędą się tam mecze mistrzostw świata, czy Meksykanie stracą prawa organizacyjne?