W meczu Kopenhagi z PAOKiem wystąpiło dwóch Polaków. Jeden będzie chciał o tym jak najszybciej zapomnieć. Drugi mógł świętować trzy punkty.
Kamil Grabara obejrzał pierwszą czerwoną kartkę w karierze. (fot. Michał Chwieduk/400mm.pl)
Jednym ze smaczków rywalizacji na Parken – przynajmniej z nadwiślańskiej perspektywy – było starcie Polaków. W składzie gospodarzy zabrakło zmagającego się z urazem Kamila Wilczka, ale między słupkami stanął Kamil Grabara. Po stronie gości od pierwszej minuty grał Karol Świderski.
Polski pojedynek zakończył się jednak bardzo szybko, bo już w 9. minucie. Grabara zagrał ręką poza polem karnym, za co został ukarany czerwoną kartką. Premierową czerwoną kartką w karierze.
PAOK wykorzystał grę w przewadze już w 19. minucie. Andrija Zivkovic podał do Sidcleya, a ten otworzył wynik meczu. Do szatni piłkarze udali się przy rezultacie 0:2, który zapewnił gościom Zivovic.
W 80. minucie gola kontaktowego strzelił Pep Biel, ale na całkowite odrobienie strat było już za późno.
PAOK wygrał i awansował na pierwsze miejsce w tabeli grupy F. Kopenhaga jest wiceliderem. Po spotkaniu powody do zadowolenia miał więc Świderski, który spędził na murawie 83 minuty.
Lech zmierzy się z Szachtarem w Turcji? Ukraińska drużyna nie chce grać w Polsce
Wiadomo, że w 1/8 finału Ligi Konferencji Lech Poznań zmierzy się z Szachtarem Donieck. Nie wiadomo jednak, gdzie odbędzie się mecz, w którym wystąpi w roli gościa.