Na zakończenie dnia w PKO Bank Polski Ekstraklasie przeniesiemy się do Warszawy. Liżąca rany po kompromitacji w eliminacjach europejskich pucharów Legia zmierzy się z Jagiellonią Białystok.
Czy tym razem Vuković będzie miał powody do radości? (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
Początek nowego sezonu dla mistrza Polski jest rozczarowujący. Drużyna prowadzona przez Aleksandara Vukovicia wygrała co prawda na inaugurację z Rakowem (2:1), ale kilka dni później rozegrała fatalne zawody w eliminacjach Champions League. Legia zmierzyła się w II rundzie z cypryjską Omonią Nikozja i przegrała na swoim terenie po dogrywce, odpadając z dalszej rywalizacji. Sam wynik to oczywiście powód do wstydu, jednak równie ważny w tym wszystkim był styl, w którym ta porażka się zdarzyła. Po stronie Wojskowych nie było bowiem widać ani pomysłu, ani zaangażowania i to co na polskim podwórku wystarczało na większość rywali, okazało się być niewystarczającym argumentem już w starciu z takim europejskim średniakiem jak Omonia.
Przy Łazienkowskiej chcą się oczywiście zrehabilitować za słaby występ. Rozgoryczenia po spotkaniu z Cypryjczykami nie ukrywał wspomniany Vuković, który po raz kolejny w trakcie swojej przygody w roli pierwszego trenera Legii został zweryfikowany na arenie międzynarodowej. – Jest w nas wielki żal i złość, z którymi jednak musimy sobie jakoś poradzić – powiedział. – Mecz z Jagiellonią to dla nas nowe wyzwanie i tak do niego podchodzimy – dodał.
O powrót na właściwe tory łatwo jednak Legii nie będzie. Kilku zawodników wciąż znajduje się bowiem poza kadrą, a kilku innych dołączyło do grona kontuzjowanych. Przeciwko Jagiellonii na pewno nie zagrają Vamara Sanogo, Marko Vesović, Mateusz Wieteska, który uskarżają się na urazy. Izolowani o drużyny są z kolei Josip Juranović i Paweł Wszołek, natomiast Rafael Lopes oraz Mateusz Cholewiak dopiero niedawno wznowili treningi i nie są jeszcze w pełni gotowi.
Po stronie gości z Białegostoku podobnych problemów nie ma. Bogdan Zając będzie mógł w sobotni wieczór skorzystać z usług wszystkich swoich zawodników, a jeśli Jagiellonia zagra tak jak w pierwszej połowie meczu z Wisłą Kraków, to może przy Łazienkowskiej wywalczyć jakieś punkty. Gdyby jednak Jaga zaprezentowała się tak jak w drugiej części wspomnianego spotkania, to o uniknięcie porażki – nawet biorąc poprawkę na wszystkiego problemy Legii – będzie jednak niezwykle trudno.
Podczas minionego sezonu obie drużyny mierzyły się ze sobą trzykrotnie. Podczas starć w Białymstoku odnotowano dwa bezbramkowe remisy, natomiast w Warszawie dość zdecydowanie górą była Legia, która wygrała aż (4:0).
Mecz rozpocznie się o godzinie 20:00. Bezpośrednią transmisję z Łazienkowskiej będzie można śledzić na antenach Canal+ Sport oraz Canal+ Sport 3.
Świetne wieści dla fanów Legii! Ważny piłkarz wrócił do treningu na pełnych obrotach
Warszawska Legia rozpoczęła przygotowania do hitu 12. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. W niedzielę, 25 października na Łazienkowskiej Wojskowi podejmą mistrza Polski, Lecha Poznań.
Sensacyjny powrót Michała Probierza do Ekstraklasy?!
Karuzela trenerów w Ekstraklasie kręci się w najlepsze. Według najświeższych informacji medialnych, Michał Probierz jest jednym z kandydatów do objęcia jednego z klubów.