Arsenal przez cały mecz miał zauważalną przewagę, ale Kanonierzy nie potrafili tego przekuć w dobry wynik. Na domiar złego, do porażki gospodarzy przyczynił się Jakub Kiwior.
Szlagier 1/32 finału Pucharu Anglii dla Liverpoolu! Nic nie wskazywało na zwycięstwo The Reds i coraz mocniej pachniało powtórką całego starcia, ale o to drużyna z Liverpoolu może szykować się do kolejnego etapu w angielskim pucharze.
Niemal przez cały mecz przewaga należała do Arsenalu. Szczególnie w pierwszej części spotkania gospodarze meczu mieli sporo sytuacji pod bramką Alissona, ale kulała skuteczność i pomysł na końcowe rozprowadzenie akcji. Do przerwy Liverpool prawie nie istniał, jednak po przerwie The Reds podkręcili tempo i byli bardziej aktywni na połowie Kanonierów.
W 74. minucie niestety Jakub Kiwior trafił do własnej siatki. Przy dośrodkowaniu Liverpoolu Polak strącił głową piłkę lecącą wprost do bramki i zmienił tor lotu, po czym ta wpadła do siatki i samobój został zapisany na jego konto.
Dalsza część tekstu pod wideo…
BRAMKA SAMOBÓJCZA ???????? JAKUBA KIWIORA! ????❌
Polak wpakował piłkę do siatki po dośrodkowaniu Trenta Alexandra-Arnolda! ???????? Zresztą, zobaczcie sami! ???? #EFLplpic.twitter.com/6OtET0H6jj
Krajobraz po 24. kolejce! Oto tabela Premier League
Arsenal powiększył swoją przewagę nad Manchesterem City, który zremisował 2:2 z Tottenhamem w hicie kolejki. Jak wygląda reszta stawki w angielskiej elicie?