Kibice Liverpoolu obawiali się sobotniego meczu z Aston Villą i jak się okazało, miało to swojej bardzo mocne podstawy. Podopieczni Brendana Rodgersa rozegrali słabe zawody i przegrali na Anfield (0:1). Komplet wyników i aktualna tabela Premier League – KLIKNIJ!
Skąd te wszystkie obawy? Wystarczy nadmienić, że Liverpool przystąpił do tego spotkania bez kontuzjowanego Daniela Sturridge’a, a także Raheema Sterlinga, który decyzją menedżera usiadł na ławce rezerwowych. To wystarczyło, by ofensywny potencjał The Reds doznał poważnego osłabienia.
Skorzystali z tego goście, którzy już w 9. minucie wyszli na prowadzenie w 9. minucie. Na listę strzelców wpisał się Gabriel Agbonlahor.
Liverpool dwoił się i troił, ale ostatecznie nie zdołał odmienić losów spotkania. Natomiast Aston Villa raz jeszcze pokazała, że na początku nowego sezonuje znajduje się w bardzo wysokiej formie. Piłkarze Paula Lamberta po czterech kolejkach mają na swoim koncie dziesięć punktów i w tabeli ustępują jedynie Chelsea.
Manchester City spadnie z Premier League! Oto prognozowana kara
Manchester City może stanąć w obliczu jednej z najpoważniejszych kar w historii Premier League. Brytyjski dziennikarz ujawnił, jaki scenariusz może czekać 10-krotnych mistrzów Anglii.