Liverpool wygrał z Aston Villą, strzelając trzy gole. W zdobyciu dwóch z nich bezpośredni udział miał Mohamed Salah, który zapisał się dzięki temu w historii.
Salah nawiązał do osiągniecia Gerrarda. (fot. Reuters)
Egipcjanin otworzył wynik rywalizacji, a potem podał do Virgila van Dijka, który podwyższył prowadzenie The Reds. Dla atakującego były to 125. bramka i 50. asysta w ligowych występach w barwach klubu z Anfield. W erze Premier League tylko jeden piłkarz Liverpoolu strzelił dla niego przynajmniej 50 goli i zaliczył przynajmniej 50 asyst. Steven Gerrard.
O ile Salah osiągnął coś wyjątkowego w skali klubu, o tyle Andy Robertson wyróżnił się w skali całej ligi. Szkot asystował przy pierwszym trafieniu The Reds. Było to jego 54. finalne podanie na boiskach Premier League. Żaden obrońca nie ma w dorobku więcej.
54 – Andrew Robertson now has the outright most assists of any defender in Premier League history (54), overtaking Leighton Baines (53). Wand. pic.twitter.com/75KJ5xYlB2
W drugiej połowie spotkania komfortowe prowadzenie podopiecznych Juergena Kloppa stało się mniej komfortowe. Kontaktowego gola strzelił bowiem Ollie Watkins.
Sytuacja byłaby zupełnie inna, gdyby lepiej spisał się Darwin Nunez. Urugwajczyk marnował okazje bramkowe na potęgę, nie potrafiąc pokonać golkipera rywali lub łamiąc linię spalonego. Za nim wieczór pełen frustracji.
Ostatecznie Liverpool wygrał i awansował na szóste miejsce w tabeli, co zostało przypieczętowane przez rezerwowego Stefana Bajceticia. 18-latek ustalił rezultat na 3:1 i pokazał się z bardzo dobrej strony.
Zarówno Matty Cash, jak i Jan Bednarek nie podnieśli się z ławki rezerwowych Aston Villi.
Interwencja na wagę utrzymania? Sceny w Premier League! [WIDEO]
Tottenham zremisował 1:1 z Leeds United i powiększył przewagę nad West Hamem United, który otwiera strefą spadkową. W dużej mierze zawdzięcza to cudownej paradzie bramkarza Antonina Kinsky'ego w ostatnich minutach gry.
Wątpliwości rozwiane. Ten zawodnik na pewno nie opuści Manchesteru United tego lata
Władzie Czerwonych Diabłów zdecydowały, że Amad Diallo nie będzie dostępny na sprzedaż tego lata. Iworyjczyk stał się zbyt ważnym ogniwem w ekipie Michaela Carricka.
Obrońca Manchesteru City wróci do byłego klubu? Latem będzie wolnym zawodnikiem
John Stones po zakończeniu sezonu opuści Manchester City. Wielokrotny reprezentant Anglii w klubie z Etihad spędził prawie 10 lat. Latem Stones może wrócić do swojego byłego klubu – Evertonu.