Pogoń Szczecin długo szukała sponsora głównego. Ostatecznie został nim szczeciński dealer samochodowy „Toyota Kozłowski”. Chociaż, jak przyznał sam prezes Portowców, wcześniej kontaktowano się się z linią lotniczą Emirates… za pośrednictwem internetowego formularza.
W połowie 2020 roku zakończyła się współpraca sponsorska Grupy Azoty z Pogonią. Od tamtej pory klub ze stolicy Pomorza Zachodniego pozostawał bez sponsora głównego. Dopiero trzy lata później, w sierpniu 2023 roku, Portowcy znaleźli następcę w tej roli. Został nim szczeciński dealer samochodowy „Toyota Kozłowski”.
– „To dla nas wielki dzień. Po bardzo długim czasie oczekiwania na to, chcieliśmy ogłosić, że Pogoń ma Partnera Głównego. Tu trzeba na moment wrócić do czasu pandemii i wielu zmiennych, które powodowały, że była to dla nas bardzo trudna sytuacja. Propozycje, które do nas docierały przez ostatnie miesiące, najczęściej nie kończyły się niczym konkretnym. W tym samym czasie rozwijała się wzorcowa współpraca z Toyota Kozłowski” – nie szczędził pochwał prezes Jarosław Mroczek.
Okazuje się jednak, że nie był to pierwszy wybór dla Pogoni. Mroczek wziął udział w spotkaniu z kibicami Portowców, na którym odpowiadał na pytania dot. szczegółowego funkcjonowania klubu. Poruszona została kwestia właśnie sponsora głównego, z którym w Szczecinie wiązano spore nadzieje.
Jak relacjonuje obecny na spotkaniu Robert Juszczyk, prezes Pogoni sam przyznał, że próbował negocjować z arabską linią lotniczą Emirates, która jest sponsorem głównym m.in. Realu Madryt, Arsenalu, AC Milanu, Benfiki Lizbona, Olympique Lyon i Olympiakosu Pireus.
W jaki sposób Mroczek chciał sprowadzić do Szczecina światowego potentata lotniczego? A no za pośrednictwem ogólnodostępnego formularza w internecie. Odpowiedź na nieszczęście dla Pogoni – negatywna. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich póki co nie planują inwestycji w zachodniopomorski futbol.
Prezes przyznał, że wypełnił formularz na stronie linii Emirates z pytaniem czy nie chcą sponsorować Pogoni, dostał odpowiedź, że nie planują inwestycji w tej kwestii.
Ofensywny pomocnik odejdzie z Rakowa? Obserwują go cztery kluby
Lamine Diaby-Fadiga świetnie odnalazł się pod Jasną Górą. Bardzo dobra dyspozycja 25-latka nie umknęła uwadze zagranicznych klubów, które monitorują jego sytuację.