Absolutna
dominacja Paris Saint-Germain w hicie 27. kolejki ligi francuskiej.
Paryska drużyna na wyjeździe zwyciężyła aż 5:1 z Olympique
Marsylia. Dzięki wygranej obrońcy mistrzowskiego tytułu awansowali
na pozycję wicelidera tabeli.
W niedzielę kibice na Stade Velodrome obejrzeli aż sześć goli (foto: Ł. Skwiot)
Paris
Saint-Germain od samego początku miało pełną kontrolę nad
wydarzeniami na murawie Stade Velodrome. Wynik meczu w Marsylii już
w szóstej minucie gry otworzył Marquinhos, który wykorzystał
perfekcyjne rozegranie rzutu wolnego: Marco Verratti dośrodkował w
pole karne, tam piłkę zgrał głową Thiago Silva, zaś 22-letni
Brazylijczyk z bliskiej odległości wpakował ją do siatki.
Zaledwie
dziesięć minut później drużyna trenera Unaia Emery’ego
prowadziła już 2:0. Javier Pastore w genialny sposób (piętą!)
odegrał piłkę do Edinsona Cavaniego, zaś urugwajski snajper nie
zmarnował sytuacji „sam na sam” z bramkarzem. Dla napastnika PSG
to już 26. gol strzelony w tym sezonie w Ligue 1!
Na
kolejne bramki na Stade Velodrome trzeba było poczekać do drugiej
połowy. W 50. minucie PSG świętowało trzeciego gola – tym razem
Lucas Moura w polu karnym wykorzystał sprytne zagranie od Blaise
Matuidiego.
Drużynie
ze stolicy Francji nadal było mało, choć zwycięstwo miała już
właściwie w kieszeni. W 61. minucie obrońca Thomas Meunier
przeprowadził dynamiczny rajd na prawym skrzydle, który zakończył
mocnym podaniem wzdłuż bramki. Piłkę do siatki z bardzo bliskiej
odległości wpakował rezerwowy Julian Draxler.
W
70. minucie Olympique Marsylia zdobyło honorową bramkę. W polu
karnym gości najlepiej odnalazł się doświadczony obrońca Rod
Fanni.
Rezultat
spotkania na 5:1 dla PSG ustalił w 72. minucie Blaise Matuidi.
Reprezentant Francji oddał piękny strzał z linii szesnastego
metra, finalizując koronkową akcję Verrattiego.
W kadrze drużyny gości na to spotkanie w ogóle zabrakło Grzegorza Krychowiaka.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.