Śląsk nie poradził sobie z czwartkowym rywalem. Wrocławianie wyraźnie ulegli Rapidowi 1:3. Trener Orest Lenczyk nie miał powodów do zadowolenia. Porażka oznacza koniec przygody z pucharami.
Opiekun wicemistrzów Polski uznał wyższość przeciwnika. – Rapid nie miał słabych punktów. Przegraliśmy z drużyną wyraźnie lepszą, co jest dla mnie jakimś pocieszeniem – powiedział trener gospodarzy.
Śląsk szybko objął prowadzenie, ale były to miłe złego początki. Później gole strzelali tylko goście. – Po dwóch bramkach spotkanie potoczyło się po myśli Rapidu – kontynuował Lenczyk. – Nie cieszyłem się z szybkiego gola Mili, bo wiedziałem, że sprowokuje on Rumunów do ataku, że zaczną grać lepiej. I tak było. O wyniku zadecydowały umiejętności stricte piłkarskie.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.