Lewandowskiego chcą w Barcelonie! Polak na czołówkach katalońskiej prasy!
„A dlaczego nie Barcelona?” – mawiał nie tak dawno klasyk, po czym niemal cała piłkarska Polska śmiała się pod nosem z niepoprawnego optymizmu dziennikarza. Kto jednak wie, czy ekspert Polsatu nie będzie ostatecznie triumfował. Hiszpańskie media kipią aż od doniesień oraz długich, analitycznych tekstów na temat transferu Lewandowskiego. I to nie do Bayernu, a do wielkiej Barcelony!
Zapewne w tym momencie wielu z was rozpoczęło układanie w głowie krytycznych komentarzy, krążących wokół zarzutów wobec polskich mediów, nieustannie odgrzewających stary i od dawna zimny kawał mięcha. Zanim jednak dacie upust emocjom, przeanalizujcie publikacje hiszpańskich gazet i portali, dopiero później oceniajcie polskich dziennikarzy.
A ci zewsząd, niemal każda redakcja, donosi o hiszpańskim szaleństwie na punkcie Roberta Lewandowskiego. Rzućmy okiem na to, co napisali dziennikarze „El Mundo Deportivo”:
„Robert Lewandowski, o sprowadzeniu którego śnią kibice Barcelony, ostatecznie nie trafił do Bayernu, z którym podpisał wstępny kontrakt. Wydaje się, że już nie zagra w Monachium, ponieważ Josep Guardiola raczej nie jest zainteresowany jego usługami. Gdyby okazało się, że Barcelona musi zapłacić Bayernowi za Polaka, prawdopodobnie zrobiłaby to. Dzięki Lewandowskiemu, na Camp Nou pojawiłaby się prawdziwa dziewiątka, a Martino mógłby wreszcie wycofać Lionela Messiego za napastników – co planuje zrobić” – czytamy.
Bardzo podobnie o sprawie Polaka w kontekście transferu do Barcelony pisze dziennik „Sport”. Kluczowa w całym zamieszaniu jest postawa szkoleniowca Barcy, który wydał jasne polecenie: potrzebuję klasycznej dziewiątki, typowego killera. Lewandowski znajduje się na szczycie jego pragnień!
Lewy jest związany kontraktem z Borussią Dortmund do czerwca 2014 roku.
pka, Piłka Nożna źródło: Sport / Mundo Deportivo / Onet
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.