Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Robert Lewandowski będzie miał pod koniec miesiąca kolejny powód do świętowania. Polski napastnik przewodzi aktualnie klasyfikacji najskuteczniejszych w 2019 roku i tylko jakiś kataklizm mógłby odebrać mu miano najlepszego strzelca minionych dwunastu miesięcy.
Nie ma mocnych na Lewandowskiego (fot. Grzegorz Radtke / 400mm.pl)
Patrząc na wszystkie możliwe fronty, Lewandowski zdobył dla klubu i reprezentacji narodowej aż 54 gole w 2019 roku. Dorobek ten daje mu oczywiście przodownictwo w tabeli najskuteczniejszych, a drugiego Leo Messiego wyprzedza o pięć trafień. To dość spory zapas, zważywszy na to, że obu piłkarzom pozostał do rozegrania jeszcze jeden mecz w tym roku.
Lewandowski i jego Bayern Monachium zagrają podczas najbliższego weekendu z Wolfsburgiem w Bundeslidze, natomiast Messi i Barcelona zmierzą się z Deportivo Alaves. W teorii Argentyńczyk jest w stanie dogonić naszego napastnika, ale musiałby strzelić pięć goli w ostatnim tegorocznym meczu i liczyć na pusty przebieg „Lewego”. Sześć trafień dałoby Messiemu możliwość wyjścia na pozycję samodzielnego lidera klasyfikacji (ponownie, jeśli Lewandowski nie strzeli Wolfsburgowi), ale wydaje się, że oba te scenariusze są dość mało prawdopodobne.
Na ostatnim stopniu podium plasuje się aktualnie Kylian Mbappe, który jednak zdobył dla Paris Saint-Germain i reprezentacji Francji „tylko” 42 gole. W czołówce znalazło się również miejsce dla takich piłkarzy jak Raheem Sterling, który ma w dorobku 41 trafień i Cristiano Ronaldo, który zdobył 39 bramek.
Zwycięstwo Roberta Lewandowskiego będzie oznaczać, że dołączy on do elitarnego grona zawodników, którzy w poszczególnych latach byli najlepsi na świecie. Od 2009 roku hegemonię Messiego i Ronaldo byli w stanie złamać jedynie Edin Dzeko (44 gole w 2009 roku) i Harry Kane (56 goli w 2017 roku).
Oficjalnie: Są powołania do kadry U-20. Kogo wybrał trener Stępiński?
Selekcjoner Miłosz Stępiński ogłosił powołania na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji U-20. Polacy zmierzą się z Niemcami i Rumunią w ramach Elite League.
Dlaczego Ellis Simms nie został powołany? Jan Urban wyjaśnił decyzję
Ellis Simms nie znalazł się na liście zawodników powołanych do reprezentacji Polski na listopadowe mecze Ligi Narodów. Napastnik Coventry City niedawno otrzymał polskie obywatelstwo i deklarował chęć gry w biało-czerwonych barwach. Jan Urban nie zdecydował się jednak dać mu szansy. Selekcjoner wyjaśnił powody swojej decyzji.