W meczu z Mainz Marco Reus ustalił wynik spotkania na 4:2 po uderzeniu z rzutu karnego. Do „jedenastki” chciał podejść także Robert Lewandowski, który walczy o koronę króla strzelców Bundesligi.
Niemiecki „Bild” uważa, że Lewandowski chciał wykonywać rzut karny w końcówce spotkania. Jednak do „jedenastek” wyznaczony jest Marco Reus i to on miał pierwszeństwo.
– Nie wiem, czy było jakieś nieporozumienie w tej sytuacji. To oczywiste, że Robert chciał wykonywać rzut karny, ale etatowym egzekutorem jest Reus – wyjaśnił Michael Zorc, dyrektor sportowy Borussii.
Do tej pory Lewandowski strzelił osiemnaście goli.
Gigant kupi Olise? Jasne stanowisko Bayernu Monachium
Michael Olise to fundamentalna postać Bayernu Monachium. Giganci ustawiają się w kolejkę, ale Bawarczycy nie zamierzają sprzedawać francuskiego gwiazdora.